Radiowóz, motocykl i Żubrusia - dzieci zawładnęły komendą w Białymstoku

Radiowóz, motocykl i Żubrusia - dzieci zawładnęły komendą w Białymstoku

Małe ręce na policyjnym kierownicy, dziecięce uśmieszki przy dźwięku syreny. W Dzień Dziecka białostocka komenda zamieniła się w plac zabaw, gdzie zabawa szła w parze z nauką przetrwania.

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku przygotowali dla najmłodszych program, który miał wszystko, co budzi dziecięcy zachwyt. Dzieci wsiadały za kierownicę radiowozu, siadały na policyjnym motocyklu i oglądały pokaz psa służbowego. Nie zabrakło też maskotki - komisarza Żubrusi, który oficjalnie reprezentował białostockich funkcjonariuszy.

Za tą pozornie niewinną zabawą kryła się konkretna edukacja. Dzieci uczyły się numeru alarmowego 112 i reakcji na zagrożenie. Policjanci tłumaczyli zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zwiedzanie komendy pozwoliło najmłodszym zobaczyć, jak wygląda codzienna praca mundurowych - bez filtru telewizyjnego serialu.

To klasyczny przykład profilaktyki, która działa długofalowo. Dziecko, które raz usiadło w policyjnym aucie i poznało funkcjonariusza z ludzką twarzą, w przyszłości łatwiej zaufa służbom. A numer alarmowy zapamiętany podczas zabawy może uratować życie.

Białostocka komenda pokazała, że policyjna powaga ma swoje lżejsze oblicze - i że inwestycja w relację z najmłodszymi mieszkańcami miasta zwraca się z nawiązką.

na podstawie: Policja Białystok.