Białostocki stadion oglądał sprinty na najwyższym poziomie i rzuty ponad 80 metrów

Białostocki stadion oglądał sprinty na najwyższym poziomie i rzuty ponad 80 metrów

Na bieżni stadionu im. Wojciecha Nowickiego padły wyniki, które od razu ustawiły rywalizację w krajowej czołówce. Ewa Swoboda zdobyła kolejne złoto na 100 metrów, Dominik Kopeć wyrównał rekord liczby mistrzowskich triumfów, a konkurs oszczepników przyniósł dwie próby przekraczające 80 metrów. Ważny krok w stronę mistrzostw Europy wykonała także Kinga Królik.

  • Ewa Swoboda wygrała setkę przed własną publicznością
  • Marcin Krukowski rozstrzygnął konkurs już pierwszą próbą
  • Kinga Królik wywalczyła wskaźnik na mistrzostwa Europy

Ewa Swoboda wygrała setkę przed własną publicznością

Zawodniczka Podlasia Białystok po raz dziewiąty w karierze została mistrzynią Polski w biegu na 100 metrów. W finałowym starcie uzyskała 11,05 sekundy i wyraźnie wyprzedziła rywalki. Wynik padł w chłodny wieczór, co miało znaczenie dla sprinterki przygotowującej się do kolejnych startów.

„Pogoda nie sprzyjała, było naprawdę bardzo zimno. Nie chcę nic obiecywać, ale moim celem jest rekord Polski”.

Swoboda podkreślała również, że szybko poradziła sobie z kontuzją i dobrze czuła się na białostockim stadionie. Jej zwycięstwo było jednym z najmocniejszych akcentów pierwszego dnia mistrzostw kraju, rozgrywanych w obiekcie obchodzącym 100. rocznicę istnienia.

W finale mężczyzn najlepszy okazał się Dominik Kopeć. Sprinter pokonał dystans w 10,24 sekundy i po raz ósmy zdobył mistrzostwo Polski. Tym samym zrównał się pod względem liczby zwycięstw z Marianem Woroninem, który oglądał rywalizację z trybun.

„Chciałem tutaj wygrać, ale imprezą sezonu będą mistrzostwa Europy”.

Marcin Krukowski rozstrzygnął konkurs już pierwszą próbą

W rzucie oszczepem mężczyzn o złocie przesądziła pierwsza kolejka. Marcin Krukowski z Warszawianki posłał oszczep na 81,02 metra. Dawid Wegner próbował odrobić stratę i w trzeciej serii uzyskał 80,84 metra, ale nie zdołał wyprzedzić rywala.

„Medal cieszy, ale w tym roku startuję mniej, z uwagi na przygotowania do mistrzostw Europy w Birmingham”.

Krukowski przyznał, że choć cieszy go kolejny tytuł, w przekroju całej kariery liczył na więcej. Dla kibiców zgromadzonych na stadionie konkurs miał dodatkową wartość – dwa najdłuższe rzuty przekroczyły granicę 80 metrów.

Wśród pozostałych mistrzów pierwszego dnia znaleźli się:

  • Maciej Megier, który wygrał bieg na 3000 metrów z przeszkodami mężczyzn w czasie 8:24,11;
  • Maja Słodzińska, zwyciężczyni skoku wzwyż z rekordem życiowym 1,88 metra;
  • Magdalena Bokun, najlepsza w skoku w dal po rywalizacji rozstrzygniętej na podstawie trzeciej najlepszej próby;
  • Dawid Krzemiński, triumfator trójskoku z wynikiem 16,15 metra;
  • Zuzanna Maślana, która zdobyła złoto w pchnięciu kulą rezultatem 17,23 metra, najlepszym w jej sezonie.

W skoku w dal Magdalena Bokun i Julia Adamczyk uzyskały po 6,25 metra. Obie miały również drugie próby na 6,21 metra, dlatego o kolejności zdecydował dopiero trzeci najlepszy skok.

Kinga Królik wywalczyła wskaźnik na mistrzostwa Europy

Najważniejszy sportowy cel osiągnęła Kinga Królik. Złota medalistka biegu na 3000 metrów z przeszkodami uzyskała 9:31,51 i wypełniła minimum na mistrzostwa Europy w Birmingham. Obrończyni tytułu pozostaje również liderką krajowych tabel.

Bardzo blisko wskaźnika była Agnieszka Chorzępa. Jej wynik był gorszy od wymaganego minimum zaledwie o 0,03 sekundy. W rywalizacji mężczyzn najlepszy okazał się Maciej Megier, który wyprzedził Adama Bajorskiego, lidera krajowych tabel.

W skoku wzwyż nie wystąpiła Maria Żodzik. Zawodniczka pauzuje z powodu lekkiego urazu odniesionego podczas startu w Londynie, a pod jej nieobecność po złoto sięgnęła Maja Słodzińska.

„Nie spodziewałam się na początku sezonu, że będę tak skakała w tym roku”.

Wynik Słodzińskiej poprawił jej pozycję w rankingu kwalifikacji do mistrzostw Europy. To pokazuje, że w części konkurencji białostockie mistrzostwa były nie tylko walką o medale, lecz także bezpośrednią rywalizacją o wyjazd na najważniejszą imprezę sezonu.

Po pierwszym dniu dziesięcioboju prowadził Rafał Horbowicz z dorobkiem 3767 punktów. Rywalizacja wieloboistów nie została jeszcze rozstrzygnięta.

na podstawie: BOSiR Białystok.