Święto 42 Pułku Piechoty. Żołnierze, którzy zbudowali Białystok

Święto 42 Pułku Piechoty. Żołnierze, którzy zbudowali Białystok

FOT. Urząd Wojewódzki w Białymstoku

Niedzielne popołudnie w Parku Konstytucji 3 Maja. Kwiaty pod pomnikiem, potem marsz ulicami, gdzie kiedyś stąpały wojskowe buty. Rodziny z dziećmi, starsi panowie w mundurach, młodzi, którzy ledwo kojarzą datę 1918. Koło Rodzin i Przyjaciół Żołnierzy 42 Pułku Piechoty po raz kolejny zebrało Białystok, by nie dać zginąć pamięci o tych, którzy przelewali krew za miasto, zanim ono naprawdę zaczęło żyć.

  • Z Włoch, przez Francję, pod białe wieże
  • Żywa pamięć zamiast muzealnych eksponatów

Z Włoch, przez Francję, pod białe wieże

Formacja narodziła się pod koniec 1918 roku wśród polskich jeńców we Włoskim kręgu. Po reorganizacji we Francji i włączeniu do Armii Hallera trafiła do niepodległej Polski – i osiadła w Białymstoku na dobre. Pułk przeszedł szlak bojowy wojny polsko-bolszewickiej, walczył w wyprawie kijowskiej, bronił się nad Wkrą. Ale to, co zrobił dla miasta w dwudziestoleciu międzywojennym, okazało się równie istotne.

Żołnierze nie tylko stacjonowali – tworzyli. Z ich inicjatywy powstał Wojskowy Klub Sportowy 42 Pułku Piechoty. W 1932 roku przemianowano go na Jagiellonię Białystok. Dziś trudno sobie wyobrazić miasto bez żółto-czerwonych barw, bez stadionu przy Słonecznej, bez tłumów kibiców. Wszystko to zaczęło się od mundurowych, którzy po służbie kopali piłkę na wojskowych boiskach.

Bohaterski szlak pułku zakończył się 24 września 1939 roku pod Rawą Ruską, po dramatycznych walkach kampanii wrześniowej.

Żywa pamięć zamiast muzealnych eksponatów

W obchodach wziął udział wojewoda podlaski Jacek Brzozowski. W Parku Konstytucji 3 Maja reprezentował go dyrektor biura, Mateusz Ziemblicki, składając kwiaty pod pomnikiem formacji. Potem uroczystości przeniosły się na ulicę Traugutta, przy kościół Najświętszego Serca Jezusa – jedną z nielicznych pozostałości po rozległych koszarach, gdzie stacjonował pułk.

Nie da się opowiedzieć historii Białegostoku bez historii 42 Pułku Piechoty – żołnierzy i ich rodzin, którzy w bardzo trudnej rzeczywistości budowali to miasto, a potem przelewali krew za Ojczyznę.

– mówił wojewoda, dziękując tym, którzy pielęgnują pamięć o jednostce.

Dodał, że kwiaty i uroczystości mają znaczenie, ale najważniejsza jest sztafeta pokoleń i żywa pamięć. Słowa, które brzmią szczególnie mocno w mieście, gdzie historia wojskowa splata się z codziennością – w nazwie klubu, w nazwach ulic, w rodzinnych opowieściach przekazywanych przy niedzielnym obiedzie.

Święto zakończył rodzinny festyn. Atrakcje dla dzieci, spotkania, rozmowy. Bo pamięć o 42 Pułku to nie tylko daty w podręcznikach – to także niedzielne popołudnie, ludzie i miasto, które wciąż o tym pamięta.

na podstawie: Podlaski Urząd Wojewódzki.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Wojewódzki w Białymstoku). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.