[PIŁKA NOŻNA] Jagiellonia Białystok – Radomiak Radom 1:1 w PKO BP Ekstraklasie – lider z pustym bilansem na Chorten Arenie

[PIŁKA NOŻNA] Jagiellonia Białystok – Radomiak Radom 1:1 w PKO BP Ekstraklasie – lider z pustym bilansem na Chorten Arenie

Jagiellonia Białystok – Radomiak Radom 1:1 (HT 0:0) – tak zakończył się sobotni pojedynek na Chorten Arenie w Białymstoku, gdzie gospodarze, prowadząc w tabeli, nie zdołali przekształcić przewagi w pełną pulę.

Pierwsza połowa miała twardy, taktyczny przebieg i skończyła się bez goli. Jagiellonia wyglądała lepiej pod względem inicjatywy, ale brakowało konkretnych rozwiązań w polu karnym gości. Po przerwie obraz gry się nieco rozjaśnił – to Radomiak pierwszy znalazł drogę do siatki. W 55. minucie Rafał Wolski po akcji zapoczątkowanej przez Vasco Lopesa wpakował futbolówkę do siatki i niespodziewanie wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie.

Szybka odpowiedź i równowaga sił

Gospodarze odpowiedzieli dość szybko. W 64. minucie Jesús Imaz wyrównał, spuentowując serię ataków Jagiellonii i przywracając nadzieję na komplet punktów. Wcześniej Imaz otrzymał żółtą kartkę w 62. minucie, ale to nie powstrzymało go przed zdobyciem bramki kilka minut później. Po tej bramce obraz meczu stał się bardziej otwarty, z przewagą terenu po stronie Białegostoku, lecz konkret wciąż nie padał.

Trener Adrian Siemieniec dokonał kilku korekt w drugiej połowie, dając szansę m.in. K. Szmytowi, A. Pozo i B. Mazurkowi, co miało ożywić ofensywę. Radomiak z kolei wprowadził między innymi Mauridesa i R. Baró, starając się kontrolować rozwój wydarzeń.

Kartki, czerwona i końcowe nerwy

Mecz był też dość ostry w kontakcie fizycznym – już w 26. minucie C. Donis obejrzał żółtą kartkę. W drugiej połowie żółte kartki traktowano jako narzędzie dyscypliny i walki o każdy metr boiska – swoje noty otrzymali między innymi T. Romanczuk, A. Pozo, Luquinhas i R. Wolski. Najgłośniejszym momentem była jednak 86. minuta – Michał Kaput z Radomiaka dostał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, przez co goście kończyli spotkanie w dziesiątkę. Mimo przewagi liczebnej Jagiellonia nie zdołała przechylić szali na swoją korzyść i mecz zakończył się podziałem punktów.

Sędziował Damian Sylwestrzak.

Dla kibiców w Białymstoku remis może smakować… nieco gorzko. Lider tabeli z 37 punktami po 22. kolejce nie wykorzystał szansy na odskoczenie rywalom, a Radomiak utrzymuje się na dziewiątej pozycji z 28 oczkami. Trener Siemieniec po meczu podkreślał zadowolenie z zaangażowania zespołu i od razu koncentrował myśli na najbliższych wyzwaniach – rewanżowym starciu z ACF Fiorentiną w Lidze Konferencji UEFA już 26 lutego, a potem ligowym klasyku z Legią Warszawa 1 marca na Chorten Arenie.

Dla lokalnych kibiców to wynik dający mieszane uczucia – z jednej strony punkt w ligowej batalii, z drugiej poczucie, że przy większej skuteczności ten wieczór mógł się skończyć zupełnie inaczej.

Jagiellonia BiałystokStatystykaRadomiak Radom
1Gole1
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji