Nocne kradzieże bydła - pięć osób zatrzymanych po brutalnym ataku

2 min czytania
Nocne kradzieże bydła - pięć osób zatrzymanych po brutalnym ataku

FOT. KMP w Białymstoku

72-latek na rowerze natknął się na zamaskowanych mężczyzn przywiązujących byki do drzewa i został zaatakowany. Sprawę wyjaśnili funkcjonariusze łapskiego komisariatu - zatrzymano pięć osób, a śledczy ustalili serię kradzieży bydła o wartości blisko 60 tysięcy złotych. Jeden z podejrzanych trafił na 3 miesiące do aresztu.

Jak podaje Policja:

“Policjanci z Łap ustalili i zatrzymali 5 mężczyzn odpowiedzialnych za kradzież bydła.”

Pod koniec października w gminie Łapy doszło do nocnego ataku. Jeden z gospodarzy, 72-latek, jadąc rowerem sprawdzał łąkę. Zauważył trzech zamaskowanych mężczyzn i byki przywiązane do drzewa. Gdy zaświecił latarką, napastnicy podbiegli do niego i go pobili - jeden kazał mu leżeć na ziemi, dopóki nie odjadą. Złodzieje uciekli, a jego wołanie o pomoc usłyszał brat i ruszył na łąkę. Dzień wcześniej z tej samej łąki skradziono dwie jałówki.

Policjanci z łapskiego komisariatu powiązali zdarzenie z kolejnymi kradzieżami w gminie Poświętne i w gminie Bielsk Podlaski. Śledczy odnotowali 5 takich kradzieży, w wyniku których łupem padło 7 sztuk bydła o wartości blisko 60 tysięcy złotych, oraz 2 usiłowania kradzieży. Funkcjonariusze ustalili pięciu podejrzanych i przystąpili do zatrzymań.

Na początku grudnia zatrzymano dwóch mężczyzn - 40-latka i jego o 15 lat młodszego wspólnika (25-latka). Podczas przeszukań zabezpieczono kominiarki oraz samochody, którymi mieli dokonywać kradzieży - jedno auto było przemalowane i pozbawione tablic rejestracyjnych. Przy młodszym znaleziono latarkę oraz scyzoryk, którym miał grozić pokrzywdzonemu. W połowie lutego zatrzymano 42-latka z gminy Ciechanowiec - w jego miejscu policja znalazła broń palną, amunicję oraz przyrządy kłusownicze. Pod koniec lutego w ręce śledczych wpadli pozostali dwaj - 34-latek z gminy Kobylin-Borzymy oraz 39-latek z gminy Wysokie Mazowieckie.

Prokurator przedstawił zarzuty kilku podejrzanym. 40-latek i 25-latek usłyszeli zarzuty kradzieży, usiłowania kradzieży oraz kradzieży rozbójniczej - starszy z nich w warunkach recydywy. Sąd zastosował wobec 40-latka 3 miesięczny areszt. Pozostali usłyszeli: 42-latek - zarzuty paserstwa, kradzieży oraz usiłowania kradzieży rozbójniczej; 34-latek - zarzut kradzieży; 39-latek - zarzut usiłowania kradzieży. Za kradzież rozbójniczą grozi do 10 lat pozbawienia wolności, a w warunkach recydywy może być zwiększona o połowę. Mundurowi nadal prowadzą czynności zmierzające do ustalenia, gdzie obecnie przebywają skradzione zwierzęta.

Sprawa pokazuje, że złodzieje działali z przygotowaniem i uzbrojeniem - od kominiarek po broń palną - co znacząco podnosi ryzyko przemocy wobec właścicieli gospodarstw.

na podstawie: KMP w Białymstoku.

Autor: krystian