John Porter w Białymstoku - rockowa lekcja pamięci i formy

FOT. Białostocki Ośrodek Kultury
21 marca w Białymstoku wydarzyło się coś więcej niż zwykły koncert. Wieczór z Johnem Porterem poprowadził publiczność przez historię polskiego rocka i przypomniał, że niektóre albumy nie starzeją się ani o minutę.
- John Porter w Białymstoku zagrał koncert zbudowany na legendzie „Helicopters”
- Klasyka i świeża energia spotkały się na jednej scenie
John Porter w Białymstoku zagrał koncert zbudowany na legendzie „Helicopters”
Ten występ był pomyślany jako hołd dla 45-lecia albumu „Helicopters” i całej artystycznej drogi Portera. Na pierwszym planie pojawiły się utwory, które dla wielu słuchaczy są już częścią rockowego DNA, ale obok nich zabrzmiały też nowsze rzeczy, pokazujące, że muzyk wciąż trzyma wysoką formę 🎸
Klasyka i świeża energia spotkały się na jednej scenie
Najciekawsze w tym koncercie było właśnie to połączenie: sentymentu do dawnych numerów i energii, która nie pozwala myśleć o Porterze jak o artyście z muzealnej gabloty. To był wieczór dla tych, którzy pamiętają jego najważniejsze nagrania, ale też dla tych, którzy chcą po prostu usłyszeć mocny, żywy rock bez sztucznego zadęcia 📷
Na koniec została jeszcze fotorelacja, która dobrze oddaje atmosferę tego spotkania z legendą.
na podstawie: Białostocki Ośrodek Kultury.
Autor: krystian
