Monitoring zerwany, szkody i pobicie - kryminalni namierzyli napastników

Monitoring zerwany, szkody i pobicie - kryminalni namierzyli napastników

FOT. KMP w Białymstoku

Nocne pobicie w jednym z lokali w Białymstoku skończyło się zarzutami dla dwóch mężczyzn. Policjanci ustalili, że napastnicy bili ofiarę pięściami i kopali, a potem grozili, niszczyli monitoring oraz wyposażenie lokalu. Zaatakowany mężczyzna trafił do szpitala, a starszy z podejrzanych został zatrzymany dopiero na początku kwietnia.

W nocy pod koniec lutego dyżurny komendy w Białymstoku dostał zgłoszenie o pobiciu mężczyzny w jednym z lokali. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że dwóch sprawców zaatakowało ofiarę i spowodowało u niej liczne obrażenia ciała. Po uderzeniach pięściami i kopnięciach padły groźby. Jeden z napastników uszkodził kabel zasilający monitoring i zerwał kamerę, a obaj zniszczyli też wyposażenie lokalu. Tłukli szklanki, butelki z alkoholem i uszkodzili drzwi wejściowe, po czym uciekli.

Białostoccy kryminalni ustalili tożsamość napastników i miejsce ich pobytu. 39- i 24-latek zostali zatrzymani osobno - starszy na początku kwietnia, młodszy pod koniec maja. Obaj usłyszeli zarzuty gróźb karalnych oraz pobicia. Młodszy odpowie dodatkowo za zniszczenie mienia w warunkach recydywy. Za takie czyny Kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.

To sprawa, która pokazuje, jak szybko zwykła awantura w lokalu może przerodzić się w poważne śledztwo, a uszkodzony monitoring nie zawsze pomaga sprawcom - czasem tylko zostawia po nich jeszcze więcej śladów.

na podstawie: KMP w Białymstoku.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Białymstoku). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.