Kierowca podał dane kolegi - miał cofnięte uprawnienia i trafił do aresztu

Na wylocie z miasta drogówka zatrzymała Volkswagena po pomiarze prędkości - kierowca podał fałszywe dane, a pasażerka ujawniła, że to on stracił uprawnienia. Interwencja zakończyła się zatrzymaniem i zarzutami.
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku - białostocka drogówka - kontrolowali prędkość na wylocie z miasta. Zauważyli Volkswagena, który na obowiązującej “siedemdziesiątce” przekroczył dopuszczalną prędkość o 28 km/h. Kierowca był trzeźwy i ustnie podał swoje dane.
Funkcjonariusze ukarali go mandatem 400 zł i zapisali 7 punktów karnych. Podczas podpisywania blankietu mężczyzna zaczął się nerwowo zachowywać. Okazało się, że zamiast swoich danych podał dane kolegi - potwierdziła to pasażerka.
36-latek tłumaczeń nie uniknął. Chciał w ten sposób ukryć przed policjantami fakt cofniętych uprawnień do kierowania pojazdami. Po zatrzymaniu trafił do policyjnego aresztu.
Usłyszał zarzuty fałszerstwa oraz niestosowania się do orzeczonych środków karnych. Za popełnione przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
na podstawie: Policja Białystok.
Autor: krystian

