[PIŁKA NOŻNA] Remis w Krakowie – PKO BP Ekstraklasa. Jagiellonia przywozi punkt z trudnego terenu

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Remis w Krakowie – PKO BP Ekstraklasa. Jagiellonia przywozi punkt z trudnego terenu

Cracovia 0–0 Jagiellonia Białystok – jako goście przywieźliśmy z Krakowa punkt po meczu, w którym bramkarze i kontrowersje sędziego przesądziły o bezbramkowym podziale punktów. Spotkanie na stadionie Marszałka Józefa Piłsudskiego nie dostarczyło fajerwerków, ale dla kibiców z Białegostoku ten punkt ma swoją wagę – lider tabeli zatrzymany, choć bez przekonującego zwycięstwa.

Pierwsza połowa była powolna, z niskim tempem i sporą dawką wzajemnego badania się. Cracovia próbowała narzucić styl, gospodarze mieli więcej akcji przy własnej publiczności, ale konkretów brakowało po obu stronach. Najciekawsze momenty pojawiły się po przerwie, kiedy mecz się nieco otworzył, a obie drużyny zaczęły podejmować większe ryzyko.

Bramkarze uratowali wynik i kilka sytuacji zapadło w pamięć

Spotkanie przebiegło pod znakiem interwencji między słupkami – kilku groźnych uderzeń nie udało się zamienić na bramki dzięki czujności bramkarzy. Były sytuacje, które mogły przechylić szalę na korzyść obu zespołów: dobitka po uderzeniu trafiającym w słupek, mocne strzały z dystansu i okazje sam na sam. Jedna z największych szans zmarnował Afimico Pululu – miał moment, by rozstrzygnąć losy meczu, ale nie potrafił pokonać golkipera w decydującym starciu. W kilku innych próbach to właśnie bramkarze okazali się bohaterami, asekurując swoje drużyny.

Kontrowersja w polu karnym i zmiany, które ożywiły spotkanie

Najgłośniej przyjezdni kibice zapamiętają moment z drugiej połowy, kiedy po starciu w polu karnym padły gorące słowa i oburzenie – zdaniem wielu obserwatorów należał się rzut karny po faulu na jednym z zawodników Jagiellonii, którego sędzia Piotr Lasyk nie odgwizdał. Decyzja ta podgrzała temperaturę na trybunach i przy linii, a dyskusje trwały jeszcze długo po końcowym gwizdku.

Trenerzy ruszyli do zmian – po przerwie Cracovia wprowadziła m.in. Kahveha Zahiroleslama, a my odnotowaliśmy powrót Mateusza Klicha, który wszedł z ławki po niedawnej chorobie. Zmiany nadały meczowi dynamikę, były przebłyski gry kombinacyjnej i groźne uderzenia, ale brak klasycznego napastnika w zespole Cracovii – kontuzjowany Stojiljković – dał o sobie znać. Nie padła bramka mimo kilku bliskich sytuacji.

Mecz obfitował też w kartki – sędzia ukarał zawodników z obu stron żółtymi kartonikami, co było odzwierciedleniem zaciętej, momentami spiętej walki. Statystyki pokazały przewagę posiadania piłki po stronie Jagiellonii (57% do 43%), więcej celnych strzałów i rzutów rożnych dla gospodarzy, ale ostatecznie żadna ze stron nie zamieniła kontroli boiska na gola.

Co to oznacza dalej? Dla Jagiellonii remis to punkt, który pozwala utrzymać pozycję lidera – z 36 punktami wciąż jesteśmy na czele tabeli. Cracovia pozostaje na piątym miejscu z 32 punktami. Dla nas ważne będzie szybkie przełączenie uwagi na nadchodzące wyzwania: już w najbliższych dniach czeka nas mocne starcie w europejskich pucharach oraz powrót do ligowych zmagań, więc ten punkt w Krakowie może okazać się cennym fundamentem przed intensywnym okresem.

Jako wysłannicy echobialystok wracamy z Krakowa z mieszanymi uczuciami – z jednej strony ulga, że zespół nie stracił pozycji lidera, z drugiej niedosyt, że przy odrobinie szczęścia trzy punkty mogłyby być w zasięgu. Kibice z Białegostoku z pewnością będą liczyć na jeszcze więcej konkretów w kolejnych meczach.

CracoviaStatystykaJagiellonia Białystok
0Gole0
43%Posiadanie57%
2Strzały celne4
5Strzały niecelne9
11Strzały łącznie16
4Strzały zablokowane3
6Strzały w polu karnym8
5Strzały spoza pola8
4Rzuty rożne6
11Faule18
1Spalone1
3Żółte kartki4
4Interwencje bramkarza2
319Liczba podań430
250Podania celne356
78%Skuteczność podań83%

Autor: redakcja sportowa echobialystok.pl