Marsz Godności przeszedł przez centrum Białegostoku. Tysiąc osób mówiło jednym głosem

Marsz Godności przeszedł przez centrum Białegostoku. Tysiąc osób mówiło jednym głosem

FOT. Urząd Wojewódzki w Białymstoku

Na Rynku Kościuszki nie było zwykłego miejskiego gwaru, tylko kolorowy pochód, muzyka i wyraźny sygnał, że osoby z niepełnosprawnościami nie chcą pozostawać na marginesie. W Białymstoku blisko tysiąc uczestników wzięło udział w Marszu Godności Osób Niepełnosprawnych i Festynie Integracyjnym, a centrum miasta na chwilę zamieniło się w przestrzeń wspólnego święta. To wydarzenie od lat niesie prosty, ale mocny przekaz – o widoczności, szacunku i przełamywaniu izolacji.

  • Barwny pochód przeszedł Lipową i zatrzymał uwagę przechodniów
  • Na Rynku Kościuszki integracja miała twarz muzyki i rękodzieła
  • Od lat ta sama idea wraca do centrum miasta

Barwny pochód przeszedł Lipową i zatrzymał uwagę przechodniów

Tegoroczny marsz przeszedł ulicą Lipową, niosąc ze sobą energię, której nie dało się pomylić z żadnym innym miejskim wydarzeniem. W korowodzie szli podopieczni placówek opiekuńczych, przedstawiciele stowarzyszeń, rodziny, wolontariusze oraz mieszkańcy, którzy przyszli zobaczyć to z bliska i po prostu być obok.

Organizatorzy ze Stowarzyszenia Wspierania Aktywności Niepełnosprawnych Intelektualnie AKTYWNI od 2003 roku stawiają na jedno: wyjście z domów i placówek do wspólnej przestrzeni miasta. Chodzi nie tylko o przejście ulicą, ale o pokazanie umiejętności, talentów i codziennej obecności osób z niepełnosprawnościami w życiu Białegostoku.

W wydarzeniu uczestniczył wojewoda podlaski Jacek Brzozowski, który objął marsz patronatem honorowym. Jak mówił podczas spotkania:

„Bądźmy dla siebie czuli, zauważajmy siebie nawzajem”.

W jego wypowiedzi wybrzmiało też to, co dla całego przedsięwzięcia jest najważniejsze – przypomnienie, że osoby z niepełnosprawnościami są częścią wspólnoty i nie powinny być spychane na bok.

Na Rynku Kościuszki integracja miała twarz muzyki i rękodzieła

Po zakończeniu przemarszu uwaga przeniosła się na Rynek Kościuszki, gdzie rozpoczął się Festyn Integracyjny. Scena należała do grup tanecznych i wokalnych, a wokół niej rozłożyły się stoiska z pracami wykonanymi przez osoby z niepełnosprawnościami. Rękodzieło, występy i wspólna obecność stworzyły obraz wydarzenia, które nie ogranicza się do symbolu. Tu każdy element miał znaczenie.

Z roku na rok przybywa uczestników, co pokazuje, że marsz wyrósł na jedną z największych i najważniejszych inicjatyw tego typu w Polsce. Dla samych zainteresowanych to przede wszystkim ich dzień – czas radości, widoczności i swobodnego uczestnictwa w mieście bez dystansu, który na co dzień bywa zbyt wyraźny.

Od lat ta sama idea wraca do centrum miasta

Marsz Godności od początku ma jasny cel: przełamywać izolację i pokazywać możliwości osób z niepełnosprawnościami nie w zamkniętych salach, lecz tam, gdzie toczy się zwykłe miejskie życie. Tego dnia centrum Białegostoku stało się więc nie tylko tłem wydarzenia, ale jego naturalnym miejscem.

Honorowy patronat nad marszem i festynem objęli wojewoda podlaski, marszałek województwa podlaskiego, podlaski kurator oświaty oraz prezydent Białegostoku. To wsparcie instytucji potwierdza, że inicjatywa ma już trwałe miejsce w kalendarzu miasta i regionu. A sam przekaz pozostaje niezmienny – godność nie potrzebuje podniesionego głosu, tylko obecności, która naprawdę daje się zauważyć.

na podstawie: Podlaski Urząd Wojewódzki.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Wojewódzki w Białymstoku). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.