Sto lat, które spina całą rodzinę. W Bokinach świętowano wyjątkowy jubileusz

Sto lat, które spina całą rodzinę. W Bokinach świętowano wyjątkowy jubileusz

W Bokinach tego dnia nie brakowało wzruszeń. Pani Irena Zdunko dołączyła do grona stulatków, a przy stole pojawiły się kolejne pokolenia rodziny, ksiądz i przedstawiciele gminy Łapy. Były kwiaty, upominek i gratulacje z Warszawy oraz z urzędu wojewódzkiego, ale najważniejsza była sama bohaterka uroczystości – otoczona bliskimi i pamięcią o całym długim życiu.

  • Przy stole pojawili się bliscy, duchowny i samorządowcy z Łap
  • Życie zaczęło się w Rozedrance, a rodzinny dom zakorzenił się w Bokinach

Przy stole pojawili się bliscy, duchowny i samorządowcy z Łap

1 maja Pani Irena Zdunko z Bokin skończyła 100 lat. Z tej okazji odwiedzili ją burmistrz Łap Krzysztof Gołaszewski oraz zastępcy kierownika Urzędu Stanu Cywilnego – Barbara Łochnicka i Magdalena Mojkowska. Przynieśli życzenia, kwiaty i drobny prezent, a w uroczystości uczestniczył także ks. proboszcz Jan Szczubełek.

Do jubilatki trafiły również listy gratulacyjne od premiera Donalda Tuska i wojewody podlaskiego Jacka Brzozowskiego. Taki gest ma w sobie coś więcej niż oficjalny protokół. W małej miejscowości stulecie życia staje się wydarzeniem, które łączy dom, parafię i samorząd wokół jednej historii.

Życie zaczęło się w Rozedrance, a rodzinny dom zakorzenił się w Bokinach

Pani Irena Zdunko z domu Potocka urodziła się w 1926 roku w Rozedrance i mieszkała tam do 1950 roku. Później wyszła za mąż za Franciszka Zdunko i przeniosła się do Bokin, gdzie ułożyła dalsze życie. Wychowała pięcioro dzieci, z których dwoje już nie żyje.

Dziś jej rodzina liczy ośmioro wnucząt i dwanaścioro prawnucząt. To właśnie w takich liczbach najlepiej widać skalę jubileuszu: nie chodzi wyłącznie o wiek zapisany w metryce, ale o ogrom bliskich relacji, które przez dekady narosły wokół jednego domu i jednej biografii.

na podstawie: Gmina Łapy.