Powiat białostocki domaga się rzetelnego monitoringu wilków i łosi – apel o bezpieczeństwo

W środę w starostwie odbyła się konferencja, na której radni przedstawili żądanie pełnej inwentaryzacji populacji wilka i łosia oraz planów na rzecz ochrony mieszkańców powiatu. Atmosfera była napięta – obawy dotyczyły zarówno kolizji drogowych, jak i wejść drapieżników na podwórka. Sygnał wysłany do władz centralnych to prośba o dane i systemowe rozwiązania.
- W Białymstoku w Starostwie mówiono o lęku i stratach gospodarzy
- Statystyki i brak pełnych danych – co mówią badania i instytucje
- Co z tego wynika dla mieszkańców i gospodarstw
W Białymstoku w Starostwie mówiono o lęku i stratach gospodarzy
Podczas środowej konferencji w Starostwie Powiatowym w Białymstoku radni odwołali się do dokumentu przyjętego wcześniej na sesji – 26 lutego – i wyartykułowali oczekiwanie, by państwowe służby policzyły zwierzęta występujące na terenie 16 gmin powiatu. Uczestnicy mówili o rosnącej liczbie zgłoszeń od mieszkańców – od szkód w uprawach po sytuacje, gdy zwierzęta pojawiają się przy zabudowaniach.
“Ludzie się boją o swoje bezpieczeństwo, o swój inwentarz i tak samo o zwierzęta domowe.”
— Jan Bolesław Perkowski, starosta powiatu białostockiego
“To jest stanowisko na zasadzie apelu i prośby, aby rząd, aby władze państwowe zrobiły coś systemowo, czego oczekują mieszkańcy.”
— Roman Czepe, wicestarosta
Z relacji urzędników wynika, że problem ma kilka wymiarów: bezpieczeństwo na drogach (kolizje z udziałem dużych zwierząt), straty w rolnictwie i leśnictwie oraz poczucie niepewności u osób korzystających z terenów leśnych. Jak podkreśliła Monika Ratyńska, dyrektorka Wydziału Środowiska i Rolnictwa, właściciele pól już grodzą uprawy, bo „łosie zaczynają wędrować określonymi szlakami i tam stanowią zagrożenie”.
Statystyki i brak pełnych danych – co mówią badania i instytucje
Radni odwołują się nie tylko do emocji mieszkańców, ale do danych, które – jak twierdzą – są niepełne i opierają się na szacunkach. Najważniejsze liczby przytoczone podczas spotkania:
- liczba wilków w Polsce: z 1000 osobników w 2010 do 5000 w 2024 (szacunki),
- wilki w województwie podlaskim: z 167 (2015) do 290 (grudzień 2024) – wzrost o 74%,
- średnie zapotrzebowanie jednego wilka na mięso: 3 kg dziennie (ok. 1 tony rocznie),
- zgłoszone ataki wilków w województwie w 2023: 218 przypadków,
- szacunki liczby łosi w Polsce: ok. 41 000 (GUS 2024), wcześniejsze szacunki nawet do 50 000,
- kolizje z udziałem łosi w 2024: ponad 1500 zdarzeń,
- liczba łosi w woj. podlaskim: 4 782 (2015) i 6 633 (2023) – dane szacunkowe.
Naukowcy cytowani w materiałach mówią o rosnącej presji populacji. Jak zauważa prof. dr hab. Dariusz Zalewski (UWM), „Polska staje się ‚wilczym krajem’” – fragment tej wypowiedzi oddaje obawy o zmiany zachowań drapieżników i konieczność ustalenia docelowej liczebności populacji.
Rada powiatu w swoim stanowisku zwraca uwagę, że od 2001 roku nie przeprowadzono pełnej inwentaryzacji, a decydujące strategie ochrony – które mogłyby określić cele liczebnościowe – nie zostały wprowadzone w życie. Z tego powodu radni proszą o systemowe działania oparte na rzetelnych danych naukowych.
Co z tego wynika dla mieszkańców i gospodarstw
Rada domaga się ustalenia faktycznej liczebności gatunków i przygotowania działań zapewniających bezpieczeństwo oraz minimalizację kosztów ponoszonych przez mieszkańców i właścicieli lasów. W stanowisku padają mocne sformułowania: przyroda nie powinna być chroniona „wbrew ludziom”, a polityka ochronna ma opierać się na merytorycznych ustaleniach naukowych.
Dla osób żyjących na obszarach wiejskich i przy drogach oznacza to kilka praktycznych kwestii (wynikających z przeanalizowanych danych i postulatów rady):
- lepszy monitoring populacji—aby planować działania zapobiegawcze na podstawie rzetelnych liczb,
- zwiększona informacja publiczna o zagrożeniach i sposobach zgłaszania szkód,
- konkretne rozwiązania ochronne dla gospodarstw i upraw (np. ogrodzenia, systemy odstraszające),
- koordynacja między samorządem a służbami państwowymi w zakresie reagowania na zgłoszenia o agresywnych zwierzętach.
Rada Powiatu Białostockiego wysłała apel do władz centralnych i służb odpowiedzialnych za ochronę przyrody oraz łowiectwo, oczekując konkretnych kroków: inwentaryzacji, wskazania metod ograniczania szkód i procedur zapewniających bezpieczeństwo mieszkańcom. Ostateczne decyzje i wdrożenie rozwiązań będą jednak zależeć od odpowiedzi organów państwowych i dostępności pełnych, aktualnych danych.
na podstawie: Powiat Białostocki.
Autor: krystian

