Blues Fama rozgrzała Białystok - Jemioła i Łęczycki zabrali słuchaczy na Południe

FOT. Białostocki Ośrodek Kultury
W Białymstoku kolejny wieczór cyklu Blues Fama zamienił się w muzyczną podróż prosto na amerykańskie Południe z pierwszej połowy XX wieku. Łukasz Jemioła i Bartek Łęczycki zagrali tak, że na pierwszym planie były slide, weissenborn i wokal, który niósł cały ten bluesowy świat 🎸
- Blues Fama w Białymstoku zamieniła wieczór w małą wyprawę na amerykańskie Południe
- Warsztaty u Łukasza Jemioły dały uczestnikom wejście za kulisy gitarowego rzemiosła
- Jeden wieczór, dwa mocne akcenty i dużo muzycznej energii
Blues Fama w Białymstoku zamieniła wieczór w małą wyprawę na amerykańskie Południe
Duet postawił na brzmienie, które od razu ustawia wyobraźnię na starych szlakach bluesa. Obok klasyki gatunku pojawiły się autorskie kompozycje i współczesne akcenty, więc koncert nie był tylko ukłonem w stronę tradycji, ale też żywym, aktualnym spotkaniem z muzyką 🎶
To właśnie takie wieczory pokazują, że blues wciąż ma w sobie coś przyciągającego - surowość, emocję i charakter, których nie da się podrobić. W tym przypadku wszystko spinało się wokół mocnego instrumentalnego dialogu i wyrazistego głosu, który prowadził publiczność przez cały repertuar.
Warsztaty u Łukasza Jemioły dały uczestnikom wejście za kulisy gitarowego rzemiosła
Zanim wybrzmiały koncertowe dźwięki, Łukasz Jemioła poprowadził warsztaty gitarowe. Uczestnicy mogli podejrzeć od środka technikę fingerpicking, czyli sposób gry palcami, który w bluesie potrafi nadać utworom zupełnie inny oddech.
To była rzadka okazja, żeby zobaczyć pracę muzyka, który współpracował z czołówką polskiej sceny, a przy okazji samemu przysiąść do instrumentu i sprawdzić, jak buduje się takie brzmienie. Dla wielu to pewnie właśnie ten fragment dnia zostanie w pamięci najdłużej - nie tylko koncert, ale też kontakt z gitarowym warsztatem od kuchni.
Jeden wieczór, dwa mocne akcenty i dużo muzycznej energii
Blues Fama połączyła więc dwa światy: sceniczny koncert i spotkanie edukacyjne. Najpierw była szansa na naukę i podglądanie techniki, potem - na pełne brzmienie duetu, który bez zadęcia przypomniał, jak dobrze działa prosty układ: świetni instrumentaliści, mocny repertuar i muzyka grana z wyczuciem.
na podstawie: Białostocki Ośrodek Kultury.
Autor: krystian
Ostatnie Artykuły

Białystok łapie festiwalowy oddech - kino, komiks i muzyka w jednym tyglu

Łapscy seniorzy dostają zaproszenie do projektu, który stawia kulturę w centrum

Meblast dołącza do Karty Wasilkowianina i dokłada mieszkańcom realny rabat

Rail Baltica rusza z miejsca – wojewoda podpisał decyzję otwierającą teren prac

Telefon o wypadku wyczyścił dom seniorki - straciła fortunę i biżuterię

mObywatel pozwala zapłacić podatek od ręki, lecz starsze wpłaty jeszcze się spóźniają

W Łapach wróciła pamięć o procesie, który miał złamać opór podziemia

Trzeci blok przy ul. Absolwentów rusza z prawie 47 mln zł wsparcia

W Białymstoku Dzień Woli wybrzmiał muzyką, sztuką i apelem o wolność

Białostockie autobusy od 1 kwietnia jadą inaczej – wraca 9 i N6 na stałe trasy

Blues Fama rozgrzała Białystok - Jemioła i Łęczycki zabrali słuchaczy na Południe

Volvo Car Poland z rekordem rejestracji w 2025 r. Nowości w ofercie na 2026 r. z myślą o dalszej elektryfikacji

Na Sulika i Dolistowskiej rusza budowa ciągu pieszo-rowerowego

