Towar za ponad 2000 zł znikał z półek - finał był na ogródkach działkowych

Towar za ponad 2000 zł znikał z półek - finał był na ogródkach działkowych

FOT. KMP w Białymstoku

Na terenie ogródków działkowych policjanci zatrzymali 52-letniego białostoczanina, którego śledczy łączą z kradzieżą alkoholu i czekolad ze sklepu. Dwa dni wcześniej w ręce ochrony wpadła jego wspólniczka, a straty sklep oszacował na ponad 2000 złotych. Oboje usłyszeli już zarzuty.

Białostoccy policjanci dostali zgłoszenie od pracownika ochrony o kradzieży w jednym ze sklepów. Ochroniarz ujął kobietę, a jej wspólnik zdołał uciec. Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że para zabrała z półek alkohol, słodycze i kawę, spakowała wszystko do wózka, a potem ominęła linię kas bez płacenia.

Mężczyzna miał blokować drzwi, by kobieta mogła wyjechać ze sklepu z wózkiem i skradzionym towarem. Pracownik ochrony ruszył za nimi i doszło do szarpaniny. 52-latek uciekł, a 27-letnia mieszkanka powiatu białostockiego została zatrzymana. Policjanci ustalili też, że wcześniej kradła już w innych sklepach, zabierając te same produkty. Skradziony towar wrócił na sklepowe półki.

Sprawą zajęli się śledczy z białostockiej “czwórki”. Ustalili tożsamość i miejsce pobytu mężczyzny. Dwa dni później został zatrzymany na terenie ogródków działkowych. Oboje usłyszeli zarzuty - mężczyzna kradzieży zuchwałej w warunkach recydywy, a kobieta dwóch zarzutów kradzieży oraz kradzieży zuchwałej.

Jak wynika z kodeksu karnego, za kradzież zuchwałą grozi do 8 lat więzienia, a w przypadku recydywy wymiar kary może wzrosnąć o połowę. Ta sprawa pokazuje, jak szybko zwykła sklepowa kradzież zamieniła się w poważne postępowanie karne, a finał dla sprawców przyszedł z opóźnieniem, ale bardzo konkretnie.

na podstawie: Policja Białystok.