Trzy prawa jazdy zniknęły w jeden dzień - białostocka drogówka nie odpuściła

Trzy prawa jazdy zniknęły w jeden dzień - białostocka drogówka nie odpuściła

Na alei Jana Pawła II, na trasie Białystok - Wojszki i na ulicy Ciołkowskiego policjanci wyłapali trzech kierowców, którzy pędzili o ponad 50 km/h za szybko. Jeden z nich jechał nawet 71 km/h ponad limit. Wszyscy stracili prawa jazdy na 3 miesiące i dostali mandaty.

Policjanci z białostockiej drogówki zatrzymali trzech kierowców, którzy w krótkim czasie mocno przekroczyli dozwoloną prędkość. Dwaj pędzili w Białymstoku, trzeci został skontrolowany poza obszarem zabudowanym. Radar nie zostawił im żadnych złudzeń, a później przyszły już tylko konsekwencje.

19-latek kierujący BMW wpadł na alei Jana Pawła II w piątek po godzinie 14. Jechał 105 km/h tam, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Za ten manewr dostał mandat w wysokości 1500 złotych i 13 punktów karnych. Po godzinie 17 policjanci zatrzymali Toyotę na trasie między Białymstokiem a Wojszkami. Za kierownicą siedział 27-latek, który jechał 120 km/h przy limicie niższym o 60 km/h. Jego wymierzona kara była identyczna - 1500 złotych mandatu i 13 punktów.

Najmocniej przekroczył przepisy 40-letni kierowca BMW na ulicy Ciołkowskiego w Białymstoku. Jechał o 71 km/h za szybko. W jego przypadku mandat wyniósł 2500 złotych, a konto kierowcy zasiliło się o 15 punktów. Wszyscy trzej stracili prawa jazdy na 3 miesiące. To pokazuje, że na białostockich drogach wystarczy chwila brawury, by zamiast szybkiej jazdy zostały tylko wysokie mandaty, punkty i trzy miesiące bez uprawnień.

na podstawie: Policja Białystok.