Jagiellonia wygrywa w Łodzi - pewne 3:1 na inaugurację rundy wiosennej

3 min czytania
Jagiellonia wygrywa w Łodzi - pewne 3:1 na inaugurację rundy wiosennej

Jagiellonia Białystok pokonała Widzew Łódź 3:1 na Stadionie Widzewa w ramach 19. kolejki Ekstraklasy - jako goście wracamy z trzema punktami, które dają naszej drużynie 32 punkty i trzecie miejsce w tabeli. Widzew schodzi z boiska z 20 punktami i spadkiem na 16. lokatę.

Pierwsza połowa toczyła się w ospałym tempie, ale to przyjezdni pierwsi wyciągnęli rękę po prowadzenie. Po uważnym, cierpliwym rozgrywaniu piłki i kilku szybkich przerzutach dość niespodziewanie w 36. minucie zapachniało bramką - po dośrodkowaniu i zamieszaniu w polu karnym z bliska wynik otworzył Bartosz Mazurek. Widzew próbował odpowiedzieć presją i dłuższym utrzymaniem piłki - statystyki posiadania pokazywały przewagę gospodarzy 54% do 46% - ale klarownych sytuacji podbramkowych gospodarze stworzyli niewiele. Mecz był też ostry od pierwszych minut - żółta kartka dla Kamila Jóźwiaka już w 15. minucie zapowiadała emocje i napięcie.

Druga połowa przyniosła szybkie podwyższenie prowadzenia Jagiellonii. W 55. minucie sędzia wskazał na wapno po starciu w polu karnym - do piłki podszedł Afimico Pululu i nie pomylił się z jedenastu metrów. Widzew próbował ratować sytuację zmianami jeszcze przed godziną gry, ale wymiana pomysłów nie zmieniła obrazu meczu. Nasza drużyna kontrolowała środek pola, a kontrataki zaczęły być coraz groźniejsze.

W 80. minucie przyszła trzecia bramka i praktycznie rozstrzygnęła losy spotkania - po szybkiej akcji kolejną efektowną końcówkę sfinalizował z najbliższej odległości Norbert Wojtuszek, wprawiając trybuny w euforię i zadając ostateczny cios gospodarzom. W końcówce Widzew miał jeszcze swoją odpowiedź - w 89. minucie podyktowano rzut karny za faul w polu karnym, a pewnym egzekutorem okazał się Sebastian Bergier. Wynik ustalił się na 3:1, choć do ostatnich sekund boisko pełne było spięć i dyskusji z arbitrem - widoczne były spory m.in. między Ricardo Visusem a rywalami oraz Kamilom Jóźwiakiem.

Mecz obfitował w żółte kartki - szczególnie po przerwie gra momentami twarda i nieprzyjemna. Po stronie Widzewa upomniani zostali m.in. Lukas Lerager, Mariusz Fornalczyk i Juljan Shehu, a u nas żółte kartki obejmowali Sławomir Abramowicz i Andy Pelmard. Sędzia Paweł Raczkowski często musiał przerywać grę, co wpływało na rytm spotkania.

Pomimo dominacji w posiadaniu i kilku prób gospodarzy, statystyki strzałów celnych były wyrównane - po 3 celne u obu stron. Jagiellonia lepiej wykorzystała swoje okazje i to przesądziło o końcowym wyniku.

Kontekst - taktyka, zmiany i co dalej

Adrian Siemieniec ustawił Jagiellonię w klasycznym systemie 4-2-3-1, z Afimico Pululu jako głównym punktem odniesienia i aktywnymi wahadłami, które dokładały dośrodkowań i wymuszały błędy w defensywie Widzewa. Widzew pod wodzą Igora Jovićevicia grał 4-4-2 i próbował budować przewagę przez boczne strefy i długie utrzymanie piłki, lecz brak klarownych finiszy i skuteczności kosztował gospodarzy. Decydujące zmiany naszego trenera - wejścia rezerwowych po godzinie gry i zmiana rytmu przy kontrach - okazały się skuteczne; Widzew natomiast wprowadził korekty w połowie drugiej połowy, ale bez oczekiwanego efektu.

W najbliższych tygodniach Jagiellonia wraca do ligowych obowiązków - już 4 lutego w Białymstoku czeka GKS Katowice , potem spotkania z Motorem Lublin i wyjazd do Krakowa na mecz z Cracovią. Ten zwycięski wyjazd do Łodzi to ważne trzy punkty i dobry impuls przed serią spotkań, w których będziemy chcieli potwierdzić, że forma z zimowych przygotowań ma przełożenie na ligowe wyniki.

Widzew ŁódźStatystykaJagiellonia Białystok
1Gole3
54%Posiadanie46%
3Strzały celne3
6Strzały niecelne2
16Strzały łącznie5
7Strzały zablokowane0
8Strzały w polu karnym4
8Strzały spoza pola1
5Rzuty rożne2
18Faule16
0Spalone2
5Żółte kartki3
-Czerwone kartki-
0Interwencje bramkarza2
396Liczba podań348
296Podania celne247
75%Skuteczność podań71%

Autor: redakcja sportowa echobialystok.pl