Dziecięcy śmiech w urzędzie. Białystok świętował bez formalnego tonu

Dziecięcy śmiech w urzędzie. Białystok świętował bez formalnego tonu

W Podlaskim Urzędzie Wojewódzkim w Białymstoku nie było tego dnia sztywnych krawatów ani długich przemówień, tylko taniec, konkursy i kolorowy gwar. Po raz trzeci do budynku przyjechały dzieci przebywające w pieczy zastępczej z całego województwa, a urzędowe korytarze zamieniły się w przestrzeń zabawy, spotkań i drobnych niespodzianek. Najmocniej wybrzmiewał prosty przekaz: to ich święto ma być lekkie, ciepłe i zapamiętane na długo.

  • W sali konferencyjnej zamiast ciszy pojawiły się taniec i gromkie brawa
  • Mundurowi, uczelnie i konie stworzyli przestrzeń, w której zabawa szła w parze z wiedzą

W sali konferencyjnej zamiast ciszy pojawiły się taniec i gromkie brawa

Wydarzenie otworzyło się tam, gdzie zwykle dominuje oficjalny ton. W sali konferencyjnej wystąpił zespół taneczny Iskierka oraz chór z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Piątnicy, a dzieci szybko przejęły rytm spotkania. Zamiast sztywnej oprawy była energia, ruch i spontaniczna radość, która rozlała się także na hol urzędu i jego wewnętrzny parking.

Gospodarze spotkania podkreślali, że chodzi nie tylko o zabawę, ale też o gest pamięci wobec najmłodszych. Wojewoda Jacek Brzozowski zwrócił się do dzieci słowami:

„Mam nadzieję, że to będzie niezapomniany Dzień Dziecka. Jesteśmy po to, żeby się fantastycznie bawić!”

W jego wypowiedzi wybrzmiała też myśl, że dzieci zasługują na uwagę i czułość dorosłych. W podobnym duchu mówił wicewojewoda Paweł Krutul, współtwórca wydarzenia, który zaznaczył, że przygotowano więcej atrakcji niż rok wcześniej i liczono na dobre emocje. Do życzeń dołączył także wicewojewoda Michał Gąsowski, a list od minister rodziny, pracy i polityki społecznej odczytała Dorota Gierej z Departamentu Demografii MRPiPS.

Mundurowi, uczelnie i konie stworzyli przestrzeń, w której zabawa szła w parze z wiedzą

Najwięcej działo się poza sceną. Na stoiskach pojawili się przedstawiciele służb i instytucji, które na co dzień kojarzą się z odpowiedzialnością, a nie z piknikiem. Podlaska Policja, Straż Graniczna, Komenda Wojewódzka PSP w Białymstoku, 1 Podlaska Brygada Obrony Terytorialnej, WCR w Białymstoku i Centrum Powiadamiania Ratunkowego 112 przygotowały quizy, ciekawostki i zadania. Dla dzieci była to okazja, by zajrzeć za kulisy pracy służb, ale bez szkolnej atmosfery.

W zabawę i naukę włączyły się też uczelnie i instytucje publiczne. Politechnika Białostocka, Uniwersytet Medyczny, Uniwersytet w Białymstoku oraz Narodowy Fundusz Zdrowia proponowały aktywności, które łączyły przyjemność z prostą dawką wiedzy. Studentki UwB malowały dzieciom twarze i ręce, na miejscu były też balonowe zwierzątka oraz słodkie przekąski.

Nie zabrakło atrakcji, które na długo zostają w pamięci najmłodszych. Stadnina „Konny Zakątek” przywiozła konie i kucyki, a dzieci mogły jeździć i karmić kozy. Na parkingu przed urzędem stanął Złomek, jeden z bohaterów „Aut”, obok niego urzędowy quad zakupiony ze środków OLiOC i inne pojazdy służb mundurowych. Taki zestaw dobrze pokazał, jak bardzo to wydarzenie wykraczało poza zwykłą urzędową ramę – i jak starannie zbudowano je z myślą o dzieciach, które na co dzień potrzebują nie tylko opieki, ale też chwili beztroski.

na podstawie: Urząd Wojewódzki w Białymstoku.