Telefon o wypadku wyczyścił dom seniorki - straciła fortunę i biżuterię

2 min czytania
Telefon o wypadku wyczyścił dom seniorki - straciła fortunę i biżuterię

FOT. KMP w Białymstoku

Jedna rozmowa wystarczyła, by 80-latka z powiatu białostockiego oddała oszustom ponad 35 tysięcy złotych i złotą biżuterię wartą około 15 tysięcy. Kobieta uwierzyła w historię o rzekomym potrąceniu człowieka i przekonaniu, że pomaga rodzinie uniknąć konsekwencji. Pakunek zawisł na furtce, a po chwili zniknął wraz z pieniędzmi i kosztownościami.

Do mieszkanki powiatu białostockiego zadzwoniła na numer stacjonarny kobieta, która od razu zaczęła budować napięcie płaczem i prośbą o pomoc. Gdy seniorka dopytała, co się stało, usłyszała opowieść o jeździe z Białegostoku, przejechaniu na czerwonym świetle i potrąceniu człowieka. 80-latka była przekonana, że rozmawia z bratanicą.

W słuchawce padła też informacja, że matka dziewczyny pojechała już do szpitala, by przekazać rodzinie poszkodowanego 7 tysięcy złotych. To jednak miało być za mało, by sprawę zamknąć bez kłopotów. Kobieta uwierzyła w nacisk i zaczęła współpracować z rozmówczynią krok po kroku.

Na jej polecenie podała, ile pieniędzy trzyma w domu. Okazało się, że ma ponad 35 tysięcy złotych. Oszustka uznała, że to nadal za mało, i kazała szukać jeszcze wartościowych przedmiotów. Wtedy 80-latka sięgnęła po szkatułkę ze złotą biżuterią.

Przez telefon usłyszała instrukcje, by pieniądze i kosztowności spakować osobno, włożyć do torby i zawiesić ją na furtce przed domem. Chwilę później pojawił się mężczyzna i zabrał przygotowany pakunek. Seniorka nie zadzwoniła do rodziny, żeby sprawdzić prawdziwość tej historii.

Dopiero następnego dnia, kiedy odwiedził ją brat z żoną, wyszło na jaw, że padła ofiarą oszustwa. Małżeństwo skontaktowało się z córką, którą wcześniej podano jako uczestniczkę wypadku, i potwierdziło, że żadnego zdarzenia nie było. 80-latka straciła ponad 35 tysięcy złotych oraz biżuterię wartą około 15 tysięcy.

To był cyniczny i dopracowany numer, bo oszuści uderzyli dokładnie tam, gdzie seniorzy najczęściej tracą czujność - w strach o rodzinę i w pośpiech podszyty dramatem.

na podstawie: KMP w Białymstoku.

Autor: krystian