Samorządowcy ćwiczą reakcję na kryzysy. W Białymstoku ruszyły warsztaty OLiOC

Samorządowcy ćwiczą reakcję na kryzysy. W Białymstoku ruszyły warsztaty OLiOC

FOT. Podlaski Urząd Wojewódzki

W sali Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego nie ćwiczono dekoracyjnie – chodziło o decyzje, które trzeba podejmować pod presją czasu. Samorządowcy z północy regionu pracowali w małych grupach, z ekspertami obok i z zadaniami, które przypominają realne sytuacje kryzysowe. Takie szkolenie ma nie tylko odświeżyć wiedzę, ale też pokazać, gdzie w systemie bezpieczeństwa najszybciej pojawiają się pęknięcia. W tle są nowe przepisy i pieniądze, które mają wzmocnić przygotowanie gmin oraz służb.

  • W sali urzędu zamiast wykładu padły decyzje do przećwiczenia
  • Pierwszy dzień z włodarzami z północy województwa
  • 172 mln zł i nowe przepisy mają wzmocnić odporność regionu

W sali urzędu zamiast wykładu padły decyzje do przećwiczenia

W Podlaskim Urzędzie Wojewódzkim postawiono na warsztat, a nie na długi, akademicki wykład. Organizatorzy chcieli, by uczestnicy nie tylko wysłuchali informacji o ochronie ludności i obronie cywilnej, ale przede wszystkim przećwiczyli reakcję na sytuacje, w których liczy się szybkie rozpoznanie, sprawna łączność i sensowne decyzje.

„Zmieniliśmy formułę szkolenia i postawiliśmy na intensywną pracę warsztatową w małych grupach” – mówił wojewoda podlaski Jacek Brzozowski.

Ćwiczenia objęły m.in. przywództwo sytuacyjne, podejmowanie decyzji, organizację systemu łączności oraz analizę konkretnych przypadków. To ważne właśnie dla tych osób, które na co dzień odpowiadają za gminy i miasta, bo w kryzysie to one często jako pierwsze muszą uporządkować chaotyczną sytuację i uruchomić lokalne procedury.

Pierwszy dzień z włodarzami z północy województwa

Na sali pojawili się wójtowie i burmistrzowie z powiatów augustowskiego, sejneńskiego, suwalskiego i sokólskiego. Szkolenie rozpoczęło się od otwarcia z udziałem wojewody oraz posła Krzysztofa Truskolaskiego. Kolejne grupy samorządowców mają dołączać w następnych dniach, według podziału na części regionu.

Poseł przypomniał, że bezpieczeństwo mieszkańców jest stawiane na pierwszym miejscu, a zmiany w prawie mają dać samorządom większą swobodę działania. Wspomniał o nowelizacji ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, uchwalonej na przełomie marca i kwietnia, która ma pozwolić na lepsze planowanie wydatków i inwestycji.

„Bezpieczeństwo mieszkańców jest najważniejsze” – zaznaczył Krzysztof Truskolaski.

W praktyce oznacza to mniej szarpania się z krótkimi projektami i większą szansę na sensowne, rozpisane w czasie działania. Dla gmin to istotne zwłaszcza tam, gdzie trzeba myśleć nie tylko o sprzęcie, ale też o budynkach, łączności, zapleczu i procedurach, które mają działać, gdy pojawi się realne zagrożenie.

172 mln zł i nowe przepisy mają wzmocnić odporność regionu

Szkolenia samorządowców nie są dodatkiem do programu, lecz jednym z priorytetów wojewody podlaskiego w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. To odpowiedź zarówno na ustawę, która weszła w życie 1 stycznia 2025 r., jak i na rosnące wymagania wobec administracji w czasie klęsk żywiołowych, awarii czy zagrożeń hybrydowych.

W 2026 roku województwo podlaskie dostało w ramach Programu OLiOC ponad 172 mln zł. Około 90 proc. tej kwoty ma trafić do samorządów oraz Państwowej Straży Pożarnej. Reszta zostanie w rezerwie wojewody, by można było sięgnąć po nią przy nagłych potrzebach i dodatkowych zadaniach kryzysowych.

To właśnie z takich pieniędzy mają być wzmacniane codzienne podstawy bezpieczeństwa – od lepszego przygotowania urzędów, przez wsparcie strażaków, po inwestycje, które nie błyszczą na pierwszym planie, ale w chwili próby decydują o tym, czy system zadziała sprawnie.

na podstawie: Urząd Wojewódzki w Białymstoku.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Podlaski Urząd Wojewódzki). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.