Szancer w Białymstoku - wystawa, która otwiera drzwi do dziecięcej wyobraźni

Szancer w Białymstoku - wystawa, która otwiera drzwi do dziecięcej wyobraźni

FOT. BOK Białystok

W Centrum im. Ludwika Zamenhofa w Białymstoku pojawił się świat, który wielu zna z dzieciństwa, ale tu ogląda się go zupełnie inaczej. Wystawa „Szancer, wyobraź sobie!” połączona z performatywnym oprowadzaniem Katarzyny Siergiej zamieniła otwarcie w żywą, bardzo plastyczną opowieść o ilustracji, literaturze i pamięci.

  • Szancer, wyobraź sobie! pokazuje, jak ilustracja potrafi działać na emocje
  • Warto zaplanować wizytę, bo ta opowieść zostaje w głowie na dłużej

Szancer, wyobraź sobie! pokazuje, jak ilustracja potrafi działać na emocje

Ekspozycja prowadzi przez twórczość Jana Marcina Szancera - artysty, którego rysunki od lat siedzą w wyobraźni kolejnych pokoleń czytelników. Są tu bohaterowie z klasyki literatury dziecięcej, jest bajkowy klimat, ale też interaktywne elementy przygotowane z myślą o najmłodszych 👀🎨

To nie jest tylko przyglądanie się planszom. Wystawa wyciąga widza bliżej opowieści i przypomina, jak mocno jedna kreska potrafi zbudować cały literacki wszechświat. W tle pojawia się także historia samego Szancera, więc obok kolorów i postaci dostajemy jeszcze kawałek artystycznego biogramu, który dobrze dopełnia całość.

Otwarcie odbyło się 27 czerwca w Centrum im. Ludwika Zamenhofa. Wystawa została pomyślana jako poruszające preludium do tegorocznej edycji festiwalu Wschód Kultury/Inny Wymiar, więc w Białymstoku wyraźnie czuć, że sezon na kulturę rozkręca się na dobre.

Warto zaplanować wizytę, bo ta opowieść zostaje w głowie na dłużej

Na taki pokaz można wejść bez pośpiechu i bez specjalnego przygotowania - to propozycja zarówno dla rodzin z dziećmi, jak i dla tych, którzy po prostu lubią zanurzyć się w dobrze skrojonej, obrazkowej narracji. Najmłodsi znajdą tu przestrzeń do odkrywania, a dorośli - powód, żeby wrócić do książek, które kiedyś czytali sami.

Wystawę można oglądać do 30 sierpnia w Centrum im. Ludwika Zamenhofa. Jeśli więc ktoś szuka w mieście miejsca, gdzie ilustracja naprawdę zaczyna żyć własnym rytmem, ten adres warto zapisać 🙂

na podstawie: BOK Białystok.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (BOK Białystok). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.