[PIŁKA NOŻNA] Fiorentina – Jagiellonia Białystok 2:4 – Liga Konferencji UEFA, 1/16 finału

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Fiorentina – Jagiellonia Białystok 2:4 – Liga Konferencji UEFA, 1/16 finału

Fiorentina – Jagiellonia Białystok 2:4. Jako goście wróciliśmy z Florencji z wynikiem, który na papierze brzmi jak sensacja, ale w dwumeczu nie wystarczył — Jagiellonia odpada 4:5 po łącznym rozrachunku.

Mamy tu historię, która długo będzie krążyć po kawiarniach i pubach w Białymstoku. Na Stadio Artemio Franchi młody Bartosz Mazurek wziął sprawy w swoje ręce i w wieku 19 lat skompletował hat-tricka, trafiając w 23., 45+3. i 49. minucie. To jego występ napędził gości od pierwszego gwizdka — dokładnie tego chciał trener Adrian Siemieniec, który jeszcze przed wyjazdem otwarcie mówił o konieczności odważniejszej gry w ataku. Długo się to opłacało: do przerwy było 0:2, a ledwie cztery minuty po wznowieniu przyjezdni prowadzili już 3:0 i mogli uwierzyć w cud kompletnego odrobienia strat z pierwszego spotkania.

Florencja jednak nie położyła broni. W dogrywce Paolo Vanoli i jego zespół ruszyli do odrabiania strat, a zmiana z 62. minuty — wejście Niccolò Fagioli — okazała się istotna, bo to właśnie on w 107. minucie trafił na 1:3. Gospodarze dopięli jeszcze swego po niefortunnym zagraniu Tarasa Romanczuka — samobój dla Fiorentiny w 114. minucie przywrócił nadzieję (2:3), lecz odpowiedź Jagiellonii była szybka i skuteczna: Jesús Imaz w 118. minucie ustalił wynik na 2:4 i sprowadził euforię na ławkę oraz trybuny kibiców z Podlasia.

Mazurek – młody bohater i kat Florencji

To był wieczór Mazurka. Przy pierwszym golu asystował Kacper Jóźwiak, a potem napastnik sam przez dłuższy czas był motorem wszystkich akcji ofensywnych Jagiellonii. Hat-trick na Artemio Franchi ma smak podwójny — to imponujące osiągnięcie młodego zawodnika, ale też gorzka satysfakcja, bo pomimo wygranej w rewanżu dwumecz zakończył się po naszej myśli. Warto podkreślić także dyscyplinarny aspekt pojedynku — trener Vanoli został upomniany po gorącej wymianie zdań z sędzią Srdanem Jovanoviciem, a w ostatnich sekundach rywalizacji Bernardo Vital obejrzał czerwoną kartkę i opuścił boisko.

Dogrywka – szybkie zwroty akcji i dramatyczne końcówki

Mecz miał zrównoważone statystyki — posiadanie piłki 50%–50%, 8 strzałów celnych Fiorentiny wobec 10 Jagiellonii, przewaga Fiorentiny w rzutach rożnych 6–3 i wyrównana walka o faule (20 vs 22). Sędzia prowadził mecz konsekwentnie, rozdając żółte kartki po obu stronach — od 7. minuty dla Pietro Comuzzo przez rzęsę napięć na linii trener–sędzia aż po kilka ostrzejszych interwencji po przerwie.

Dla nas w Białymstoku to był mecz pełen sprzecznych emocji. Z jednej strony radość i duma — zwycięstwo na trudnym terenie, hat-trick młodego napastnika i walka do końca. Z drugiej strony gorzki smak odpadnięcia z europejskich pucharów przez bilans dwumeczu 4:5. Adrian Siemieniec i jego zespół pokazali charakter i potrafili sfrustrować faworyta, ale drobne detale zadecydowały o tym, że przygoda skończyła się już teraz.

Kibice z Białegostoku będą mieli o czym dyskutować przed nadchodzącymi ligowymi spotkaniami — Jagiellonia szybko wraca do kraju i w niedzielę czeka już starcie z Legią Warszawa . W Florencji tymczasem gospodarze skupią się na powrocie do ligowych obowiązków, my zaś zapamiętamy wieczór, w którym Mazurek błysnął jak ze świecy.

FiorentinaStatystykaJagiellonia Białystok
2Gole4
50%Posiadanie50%
8Strzały celne10
9Strzały niecelne5
22Strzały łącznie15
5Strzały zablokowane0
12Strzały w polu karnym11
10Strzały spoza pola4
6Rzuty rożne3
20Faule22
0Spalone1
3Żółte kartki6
0Czerwone kartki1
6Interwencje bramkarza7
549Liczba podań558
451Podania celne464
82%Skuteczność podań83%

Autor: redakcja sportowa echobialystok.pl