Dziesięć poidełek i kampania o białostockiej kranówce mają wejść do Centrum Onkologii

2 min czytania
Dziesięć poidełek i kampania o białostockiej kranówce mają wejść do Centrum Onkologii

W Białostockim Centrum Onkologii codzienna szklanka wody ma stać się dużo łatwiejsza do zdobycia. Za projektem stoi proste założenie, ale jego efekt może być odczuwalny od razu – mniej biegania po butelkowaną wodę, więcej wygody i mniej plastiku. Wodociągi Białostockie sięgają po 100 tysięcy złotych dofinansowania, by pokazać, że miejska kranówka może być nie tylko bezpieczna, ale też po prostu dostępna tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.

  • W centrum leczenia woda ma być pod ręką, a nie w torbie
  • Kampania ma wyjść poza mury placówki i oswoić miejską kranówkę

W centrum leczenia woda ma być pod ręką, a nie w torbie

W ramach projektu „Pijmy #BiałostockąKranówkę” w ogólnodostępnych miejscach Białostockiego Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Białymstoku ma pojawić się 10 nowoczesnych dystrybutorów wody, czyli poidełek. To rozwiązanie ma ułatwić życie pacjentom, odwiedzającym i pracownikom placówki, bo pozwoli napić się wody szybko, bezpłatnie i bez konieczności kupowania kolejnych butelek.

Z punktu widzenia takiego miejsca to drobna zmiana tylko na papierze. W rzeczywistości właśnie takie codzienne udogodnienia najlepiej odczuwa się w placówkach medycznych, gdzie liczy się komfort i prostota. Każde poidełko to mniej jednorazowego plastiku, mniej noszenia ciężkich butelek i mniej sytuacji, w których zwykła potrzeba staje się dodatkowym obowiązkiem.

Kampania ma wyjść poza mury placówki i oswoić miejską kranówkę

Inwestycja nie kończy się na montażu urządzeń. Ważną częścią projektu będzie kampania edukacyjno-informacyjna, prowadzona między innymi w mediach społecznościowych. Mają powstać krótkie filmy, grafiki i artykuły, które przypomną, że białostocka kranówka spełnia wysokie normy jakości i jest regularnie kontrolowana.

W planach jest dotarcie z przekazem nawet do 225 tysięcy odbiorców. To już nie tylko komunikat o wodzie, ale też próba zmiany nawyków, które przez lata skłaniały wielu ludzi do automatycznego sięgania po wodę butelkowaną. W tle zostaje też sprawa środowiska, bo każda decyzja o wyborze kranówki oznacza mniej plastiku i mniej odpadów.

Cały projekt ma wartość przekraczającą 167 tysięcy złotych. Wodociągi Białostockie pokazują w ten sposób, że nawet stosunkowo niewielka inwestycja może przynieść zauważalny efekt tam, gdzie codzienność bywa wymagająca. Dla miasta to sygnał, że infrastruktura i edukacja mogą iść razem, a miejska woda może stać się naturalnym wyborem nie tylko w domu, ale też w ważnych miejscach publicznych.

na podstawie: Wodociągi Białostockie.

Autor: krystian