Zabytki pod ochroną – w Białymstoku mówiono o ratowaniu dziedzictwa

Zabytki pod ochroną – w Białymstoku mówiono o ratowaniu dziedzictwa

FOT. Urząd Wojewódzki w Białymstoku

W sali Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego rozmowa o zabytkach zeszła na teren, na którym zwykle mówi się o zagrożeniu, a nie o muzealnych gablotach. Podczas konferencji w Białymstoku wybrzmiało jedno przesłanie: dziedzictwa nie zabezpiecza się dopiero wtedy, gdy nadchodzi kryzys. Trzeba je przygotowywać wcześniej – razem z ludźmi, procedurami i miejscami, które tworzą pamięć regionu.

  • Ochrona zabytków została wpisana w myślenie o bezpieczeństwie
  • Od supraskich badań po tatarskie miejsca pamięci
  • Nagroda za cierpliwe ratowanie małych śladów historii

Ochrona zabytków została wpisana w myślenie o bezpieczeństwie

Jacek Brzozowski mówił o ochronie dóbr kultury w sytuacjach nadzwyczajnych, odwołując się do założeń programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. W jego wystąpieniu wyraźnie wybrzmiało, że chodzi nie tylko o mury czy eksponaty, lecz o cały łańcuch zabezpieczeń, który ma zadziałać wtedy, gdy pojawi się klęska żywiołowa albo konflikt zbrojny.

To ważna zmiana spojrzenia. Zabytek nie jest już wyłącznie sprawą konserwatora, muzeum czy archiwum. W czasie zagrożenia staje się częścią większego systemu ochrony, a ten wymaga planu, ćwiczeń i konsekwencji. Bez tego nawet najcenniejsze obiekty mogą zostać bezbronne wobec pożaru, powodzi albo zwykłego chaosu, jaki rodzi nagłe niebezpieczeństwo.

Od supraskich badań po tatarskie miejsca pamięci

W trakcie konferencji naukowcy i praktycy pokazali, jak szeroko trzeba patrzeć na dziedzictwo Podlasia. Wśród tematów znalazły się najnowsze badania nad Ogrodem Saskim w Supraślu, ustalenia dotyczące wiejskiego cmentarza w Dąbrówkach pod Wasilkowem oraz nowa interpretacja kolekcji monet ze zbiorów Muzeum Podlaskiego.

Swoje wystąpienie miał także dr Artur Konopacki, pełnomocnik wojewody ds. mniejszości narodowych i etnicznych. Mówił o miejscach pamięci społeczności tatarskiej w Bohonikach i Kruszynianach, czyli o punktach, które dla regionu są czymś więcej niż historyczną ciekawostką. To żywe ślady obecności ludzi, którzy od pokoleń współtworzą podlaski krajobraz kulturowy.

Badacze zwracali też uwagę na gminną ewidencję zabytków oraz na problem zanikania drzewostanu na podlaskich cmentarzach. Właśnie takie szczegóły najłatwiej przeoczyć, choć to one budują charakter miejsca. Gdy znikają stare drzewa, kapliczki czy skromne nagrobki, ubywa nie tylko krajobrazu. Ubywa również opowieści, która łączy teraźniejszość z przeszłością.

Nagroda za cierpliwe ratowanie małych śladów historii

Konferencja przyniosła także moment uznania dla konkretnej, mozolnej pracy. Wojciech Darkiewicz otrzymał srebrną odznakę „Za opiekę nad zabytkami”, przyznaną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wyróżnienie wręczył wicewojewoda Michał Gąsowski.

Założona przez Darkiewicza Fundacja Imienia Własnego należy do najaktywniejszych organizacji zajmujących się ratowaniem zabytków w województwie podlaskim. Jej działania skupiają się na obiektach niewielkich, ale istotnych dla lokalnej tożsamości – kapliczkach, kaplicach grobowych i nagrobkach. To praca wymagająca cierpliwości: najpierw trzeba obiekt odnaleźć i opisać, później przeprowadzić procedurę wpisu do rejestru zabytków, przygotować dokumentację, zdobyć finansowanie, a dopiero na końcu wejść z pracami konserwatorskimi.

Właśnie w takich działaniach widać, że ochrona dziedzictwa nie zaczyna się od wielkich słów. Zaczyna się od uważności. Od ludzi, którzy potrafią dostrzec wartość w rzeczach małych, często zapomnianych, ale bezcennych dla obrazu regionu.

na podstawie: Podlaski Urząd Wojewódzki.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Wojewódzki w Białymstoku). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.