Nowe przepływomierze przy Jana Pawła II mają czuwać nad ściekami bez przerw

Nowe przepływomierze przy Jana Pawła II mają czuwać nad ściekami bez przerw

Na kolektorze sanitarnym przy al. Jana Pawła II pojawiły się urządzenia, których na co dzień nikt nie zauważy, ale ich znaczenie dla miasta jest bardzo konkretne. Dwa nowe przepływomierze mają dać pełniejszy obraz pracy kanalizacji i pomóc w jej lepszym nadzorze, bez zatrzymywania działania całej instalacji. To właśnie takie inwestycje zwykle dzieją się poza spojrzeniem przechodniów, a później okazuje się, że trzymają w ryzach ważny fragment miejskiej infrastruktury.

  • Montaż przy Jana Pawła II zakończył się bez zatrzymania przepływu
  • Zasilanie awaryjne ma utrzymać pomiary nawet przez dwa tygodnie
  • Nowy pomiar ma potwierdzać sens wcześniejszych modernizacji

Montaż przy Jana Pawła II zakończył się bez zatrzymania przepływu

20 kwietnia zakończono odbiór zadania związanego z dostawą, montażem i uruchomieniem przepływomierzy na kolektorze sanitarnym w rejonie al. Jana Pawła II. Prace wykonała firma AquaRD Sp. z o.o. na podstawie umowy zawartej we wrześniu 2025 r.

Zakres inwestycji był szerszy niż sam montaż urządzeń. Wykonawca przygotował dokumentację projektową, zdobył potrzebne uzgodnienia, zbudował potrzebną infrastrukturę i zajął się uruchomieniem systemu. Nad całością prowadzono także nadzór autorski.

W praktyce oznacza to, że w rejonie al. Jana Pawła II, w pobliżu ul. gen. Sikorskiego i osiedla Wysoki Stoczek, pracują już dwa nowoczesne przepływomierze. Urządzenia zostały wpięte w istniejące komory rewizyjne i połączone z miejskim systemem monitoringu. Najważniejsze jest jednak to, że wszystkie roboty prowadzono tak, by nie przerywać pracy kanalizacji i nie wstrzymywać przepływu ścieków.

Zasilanie awaryjne ma utrzymać pomiary nawet przez dwa tygodnie

Nowe urządzenia nie mają być zależne wyłącznie od jednego źródła energii. Jeden punkt przygotowano do podłączenia do sieci energetycznej, a drugi wyposażono w alternatywny system z panelami fotowoltaicznymi i wiatrakiem. Według przekazanych informacji taki zestaw ma pozwolić na pracę nawet przez 14 dni bez ładowania.

To ważne, bo w przypadku infrastruktury podziemnej liczy się ciągłość pomiaru, a nie tylko sam montaż sprzętu. Jeśli coś zmienia się w przepływie, służby mają dostać sygnał szybciej i dokładniej niż dotychczas. Dla miejskiej kanalizacji to różnica, która może przełożyć się na sprawniejsze reagowanie i lepszą kontrolę całego układu.

Przed odbiorem końcowym przeszkolono też pracowników, którzy mają obsługiwać nowe urządzenia. Dzięki temu system nie kończy się na samej technologii, ale zostaje osadzony w codziennej pracy służb. To właśnie taki etap często decyduje o tym, czy nowa inwestycja działa płynnie od pierwszego dnia, czy tylko dobrze wygląda na papierze.

Nowy pomiar ma potwierdzać sens wcześniejszych modernizacji

Władze odpowiedzialne za inwestycję wskazują, że przepływomierze pozwolą dokładniej monitorować i zarządzać przepływem ścieków w Białymstoku. Przy okazji mają też potwierdzać sens wcześniejszych modernizacji kanalizacji w rejonie rzeki Białej, prowadzonych w ramach projektu SafeSewerage.

To kolejny element większej układanki. Sam sprzęt pozostaje niewidoczny dla większości mieszkańców, ale jego rola jest bardzo konkretna – ma pomagać utrzymać sieć w lepszej kondycji, szybciej wychwytywać nieprawidłowości i wzmacniać bezpieczeństwo całego systemu kanalizacyjnego.

na podstawie: Wodociągi Białostockie.