71-latek po kolizji próbował uciec. Wpadło też drugie auto z promilami

71-latek po kolizji próbował uciec. Wpadło też drugie auto z promilami

W Wasilkowie i na osiedlu Wygoda policjanci zatrzymali wczoraj dwóch kierowców, którzy wsiedli za kierownicę po alkoholu. Jednym z nich był 71-latek, który po kolizji próbował odjechać z miejsca zdarzenia, ale zatrzymał go świadek. Obaj stracili prawo jazdy, a ich sprawy trafią do sądu.

Przed godziną 6 policjanci z białostockiej patrolówki zauważyli w Wasilkowie kierowcę Skody, który jechał całą szerokością jezdni. Mundurowi zatrzymali auto do kontroli. Za kierownicą siedział 45-latek. Badanie wykazało, że miał ponad promil alkoholu. Samochód zabrała laweta, a mężczyzna od razu stracił prawo jazdy.

Drugi pijany kierowca wpadł przed godziną 20 na osiedlu Wygoda. 71-latek podczas cofania uderzył w zaparkowaną Skodę i próbował odjechać. Wszystko widział świadek, który zareagował natychmiast. Zabrał kierowcy kluczyki, uniemożliwił dalszą jazdę i powiadomił policję. Funkcjonariusze potwierdzili, że mężczyzna miał ponad promil alkoholu. Pojazd odholowano na strzeżony parking, a kierowca także stracił prawo jazdy.

Teraz o losie obu mężczyzn zdecyduje sąd. Jak przypominają policjanci, za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości kodeks karny przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności.

To był kolejny przykład, jak szybko alkohol za kierownicą zamienia zwykłą ulicę w realne zagrożenie. W tej historii szczególnie mocno wybrzmiewa reakcja świadka - to ona zatrzymała kierowcę, zanim mógł odjechać dalej i narobić jeszcze większych szkód.

na podstawie: Policja Białystok.