W centrum Białegostoku wróci pamięć o Wielkiej Synagodze i Czarnym piątku

W centrum Białegostoku wróci pamięć o Wielkiej Synagodze i Czarnym piątku

W centrum Białegostoku znów wybrzmi pamięć o miejscu, które dla miasta stało się jednym z najboleśniejszych symboli wojny. Przy Pomniku–Kopule Wielkiej Synagogi spotkają się ci, którzy chcą oddać hołd ofiarom „Czarnego piątku” i przypomnieć, że zagłada białostockich Żydów zaczęła się od ognia, przemocy i milczenia. Prezydent Tadeusz Truskolaski zaprasza na uroczystość, ale jej ciężar wykracza daleko poza samą rocznicę. To moment, w którym historia z 1941 roku wraca nie jako datą z podręcznika, lecz jako ostrzeżenie i obowiązek pamięci.

  • Przy Pomniku–Kopule zbiorą się mieszkańcy i zaproszeni goście
  • Wielka Synagoga była dumą miasta, zanim stała się celem
  • „Czarny piątek” wciąż przypomina o skali utraconego świata

Przy Pomniku–Kopule zbiorą się mieszkańcy i zaproszeni goście

Uroczystość odbędzie się w piątek, 26 czerwca, o godz. 12.00 pod Pomnikiem–Kopułą Wielkiej Synagogi przy ul. Suraskiej. Miasto zachęca, by pojawić się tam nie tylko z obowiązku rocznicowego, lecz także po to, by na nowo uświadomić sobie, jak silnie to miejsce wiąże współczesny Białystok z jego żydowską historią.

– piątek, 26 czerwca, godz. 12.00
– Pomnik–Kopuła Wielkiej Synagogi przy ul. Suraskiej

Więcej lokalnych informacji z Białegostoku jest na echobialystok.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na echobialystok.pl/wydarzenie.

Wielka Synagoga była dumą miasta, zanim stała się celem

Świątynia wzniesiona na początku XX wieku przy dawnej ulicy Bożniczej, dziś Suraskiej, należała przed wojną do najokazalszych w Białymstoku. Była jednym z tych miejsc, które porządkowały rytm żydowskiej części miasta i przypominały o jej wielowiekowej obecności.

27 czerwca 1941 roku ten obraz został brutalnie przerwany. Niemieccy okupanci spędzili do budynku żydowskich mężczyzn i chłopców, a potem podpalili synagogę. Do osób próbujących wydostać się na zewnątrz strzelano. Szacunki mówią o od 700 do nawet 2,5 tysiąca ofiar. Kilkunastu ludzi przeżyło dzięki Józefowi Bartoszce, polskiemu dozorcy, który otworzył tylne drzwi budynku.

„Czarny piątek” wciąż przypomina o skali utraconego świata

To właśnie od tamtego dnia zaczęła się zagłada białostockich Żydów, którzy przez stulecia współtworzyli historię miasta. Rocznicowe spotkania przy Pomniku–Kopule nie zamykają tej pamięci w ceremonii. Raczej przywracają jej należne miejsce, bo „Czarny piątek” pozostaje jednym z najmocniejszych znaków tego, jak szybko wojna potrafiła zburzyć cały świat ludzi, ulic i codziennych zwyczajów.

na podstawie: Urząd Miejski Białystok.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły