Mechanik z Łap rzeźbił nocami. Na emeryturze ma więcej czasu na pasję

Mechanik z Łap rzeźbił nocami. Na emeryturze ma więcej czasu na pasję

Dla Jędrzeja Sutera kawałek lipowego drewna może stać się kapliczką, figurą świętego albo postacią żołnierza. Mieszkaniec Łap przez lata rozwijał swoje umiejętności po godzinach pracy, często aż do późnej nocy. Dziś, już na emeryturze, może poświęcić rzeźbieniu jeszcze więcej czasu. Jego historia pokazuje, że pasja rozwijana cierpliwie może z czasem stać się sposobem na życie.

  • Zawód mechanika i dłuto trzymane po godzinach
  • Lipowe drewno zamienia się w kapliczki i figury

Zawód mechanika i dłuto trzymane po godzinach

Jędrzej Suter z zawodu jest mechanikiem, ale od lat najważniejsze miejsce zajmuje u niego praca w drewnie. Wolne chwile przeznaczał na rzeźbienie, nie rezygnując z niego nawet wtedy, gdy oznaczało to pracę do późnych godzin nocnych.

Emerytura przyniosła mu więcej czasu na tworzenie. Wykorzystuje go przede wszystkim na realizowanie kolejnych pomysłów i rozwijanie umiejętności, które przez lata pozostawały jego osobistą pasją. To przykład hobby, które nie zakończyło się na okazjonalnych próbach, lecz stało się stałym elementem codzienności.

W rozmowie z „Podlaskim Seniorem” rzeźbiarz opowiada o początkach swojej przygody z drewnem, źródłach fascynacji tym materiałem oraz pracach, które zajmują w jego dorobku szczególne miejsce.

Lipowe drewno zamienia się w kapliczki i figury

Wśród wykonanych przez Jędrzeja Sutera prac znalazły się między innymi:

  • Droga Krzyżowa,
  • kapliczka w Zawykach,
  • półtorametrowa figura papieża Jana Pawła II,
  • figury świętych,
  • postacie żołnierzy.

Każda z takich realizacji wymaga czasu i dokładności. Rzeźbienie pozwala mu nadawać drewnu konkretny kształt, a lipowy materiał wykorzystuje do tworzenia zarówno obiektów religijnych, jak i postaci.

Rozmowa dotyczy także jego planów oraz marzeń związanych z dalszą twórczością. Suter mówi o rzeźbieniu jako o swoim „świecie”. W przypadku mieszkańca Łap nie jest to krótkotrwałe zainteresowanie, lecz pasja rozwijana przez lata i kontynuowana także po zakończeniu pracy zawodowej.

Historia opisana przez „Podlaskiego Seniora” przypomina, że na rozwijanie własnych zainteresowań można znaleźć czas również po wielu latach pracy. W tym przypadku przejście na emeryturę nie oznaczało rezygnacji z aktywności – pozwoliło przeznaczyć na rzeźbienie więcej godzin niż wcześniej.

na podstawie: Gmina Łapy.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji