Z Łap na Sybir wywieziono matkę z niemowlęciem. Została jedna osoba

Z Łap na Sybir wywieziono matkę z niemowlęciem. Została jedna osoba

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

W jednej chwili rodzina z Kamińskich-Ociosek straciła dom i poczucie bezpieczeństwa. Irena Kamińska została wywieziona na Sybir razem z 10-miesięczną córką Halinką, choć sowieckie władze próbowały później odebrać jej dziecko. Po latach z grupy 35 osób, którą Halinka Kosicka otaczała opieką w Warszawie, pozostała już tylko ona. Historię łapskich Sybiraków przypomina Stanisław Kosicki.

17 września 1939 roku rozpoczęła się sowiecka agresja na Polskę. Do Łap Armia Sowiecka wkroczyła 26 września. Wkrótce represje dotknęły mieszkańców miasta i okolic, a jedną z ich form były deportacje. Ostatnia z czterech wywózek odbyła się 21 czerwca 1941 roku.

  • Matka z córką przeżyły dzięki kromce chleba i umiejętnościom krawieckim
  • Powrót do Łap przyniósł spełnienie dawnego marzenia
  • Po reaktywacji Związku Sybiraków pamięć przejęła najmłodsza z fotografii

Matka z córką przeżyły dzięki kromce chleba i umiejętnościom krawieckim

Wśród deportowanych znalazła się rodzina Kamińskich z Kamińskich-Ociosek. Władysław Kamiński działał w partyzantce pod pseudonimem „Głaz”. Ponieważ okupantom nie udało się go schwytać, na Sybir wywieziono jego żonę Irenę oraz ich 10-miesięczną córkę Halinkę.

Podróż do Tobolska, gdzie miało znajdować się stałe miejsce zesłania, trwała dwa miesiące. Deportowani dostawali podczas jazdy jedynie gorącą wodę, nazywaną kipiatokiem. Irena Kamińska zabrała ze sobą zapasy, które pozwoliły jej i dziecku przetrwać drogę.

W Tobolsku sowieckie władze chciały umieścić Halinkę w przedszkolu. Jej matka odmówiła, dlatego odebrano jej przydział chleba. Z pomocą przyszli dwaj bracia Władysława – Józef i Aleksander Kamińscy, również zesłańcy. Dzielili się z Ireną własnymi racjami.

Porcje były tak małe, że przez cienką kromkę można było dostrzec otoczenie. Józef Kamiński zapamiętał wtedy jedno marzenie:

„Jak wrócimy do Polski, to poproszę, żeby ukroili mi grubą pajdę chleba”.

Irena musiała również sama zdobywać opał na zimę. W tym czasie kilkuletnią Halinką zajmowała się 10-letnia Danusia Michno. Matka dziewczynki była krawcową, a jej umiejętności pomogły obu przetrwać pobyt na zesłaniu.

Powrót do Łap przyniósł spełnienie dawnego marzenia

Dzień po opuszczeniu Łap przez zesłańców, 22 czerwca 1941 roku, Niemcy wypowiedzieli wojnę Związkowi Sowieckiemu. W mieście zakończyła się wtedy okupacja sowiecka, a rozpoczęła niemiecka.

Zesłańcy wrócili do kraju w lipcu 1945 roku, krótko przed żniwami. Józef Kamiński doczekał więc chwili, o której mówił w Tobolsku. Wkrótce mógł zjeść grubą kromkę chleba wypieczonego z tegorocznych zbiorów.

Wspomnienia rodziny zachowały się także na fotografii wykonanej w Tobolsku 1 stycznia 1943 roku. Widać na niej grupę zesłańców, wśród nich Irenę Kamińską, małą Halinkę oraz Józefa i Aleksandra Kamińskich. Na odwrocie umieszczono autentyczne podpisy osób przedstawionych na zdjęciu.

Z całej grupy żyje dziś tylko Halinka, później Kosicka. Jej mąż Eugeniusz zmarł w 2021 roku. Pozostałe osoby uwiecznione na fotografii już nie żyją, dlatego zdjęcie i rodzinne relacje mają szczególne znaczenie dla odtworzenia losów łapskich Sybiraków.

Po reaktywacji Związku Sybiraków pamięć przejęła najmłodsza z fotografii

Związek Sybiraków, działający jeszcze przed II wojną światową, został ponownie powołany 17 grudnia 1989 roku. Halinka Kosicka mieszkała wtedy w Warszawie, na Saskiej Kępie. Została przewodniczącą jednego z oddziałów i razem z mężem wspierała skupionych w nim Sybiraków.

Małżeństwo odwiedzało podopiecznych, pomagało im rozmową, a także przekazywało pomoc materialną i finansową. Kiedy Halinka zakładała oddział, należało do niego 35 osób. Z czasem została w nim tylko ona.

W Łapach mieszka jej brat Jerzy Kamiński. W zastępstwie matki uczestniczył w zebraniach i uroczystościach Sybiraków. Dzięki takim relacjom pamięć o deportowanych nie ogranicza się do ogólnej daty i liczby wywózek. Zachowuje konkretne nazwiska, rodzinne więzi i szczegóły codziennego życia – brak chleba, zdobywanie opału, opiekę nad dzieckiem i nadzieję na powrót do własnego domu.

na podstawie: UM Łapy.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły