Zmarznięty i głodny przy dworcu w Białymstoku. Policjanci odnaleźli jego rodzinę

Zbliżenie na boczne drzwi radiowozu policyjnego z emblematem Policji, numerem alarmowym 112 i napisem „Pomagamy i chronimy”.

FOT. KWP Białystok

Nocą policjanci zauważyli przy dworcu PKS w Białymstoku mężczyznę w porwanym obuwiu. Był wyziębiony, głodny i nie wiedział, gdzie się znajduje. Funkcjonariusze ustalili jego tożsamość i skontaktowali się z rodziną.

Mężczyzna nie potrafił powiedzieć, gdzie mieszka. Przez porwane buty jego stopy dotykały zimnej nawierzchni. Policjanci z białostockiej patrolówki znaleźli w kieszeni spodni kartkę z danymi, które pomogły ustalić, kim jest.

Jak informuje Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku, funkcjonariusze skontaktowali się z dyżurnym w Łapach. Ustalili, że 36-latek wyszedł z domu dzień wcześniej, a jego rodzina szukała go na własną rękę.

Więcej lokalnych informacji z Białegostoku jest na echobialystok.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na echobialystok.pl/wydarzenie.

Do przyjazdu bliskich policjanci dali mężczyźnie kanapkę i wodę oraz okryli go kocem termicznym. Po posiłku był spokojniejszy, a jego stan wyraźnie się poprawił. Gdy na miejsce dotarł członek rodziny, funkcjonariusze przekazali mężczyznę pod jego opiekę.

na podstawie: KWP Białystok.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KWP Białystok). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji