Z zemsty zniszczył firmowy bus - pracodawca wezwał policję, był pijany

FOT. Policja Białystok
Mężczyzna wszedł na teren budowy w Choroszczy i z impetem uderzał w służbowy bus. Po chwili auto wyglądało jak po ostrzale - szkło rozbite, lampy i karoseria poważnie uszkodzone. Na miejscu interweniowali świadkowie i policjanci.
Były pracownik, trzymając w ręku metalową rurkę, podszedł do firmowego busa i uderzał nią z dużą siłą. Rozbił przednią i boczne szyby, uszkodził lampy, lusterka i karoserię. Straty oszacowano na 15 tysięcy złotych. Po ataku sprawca uciekł z terenu budowy.
Szef ekipy budowlanej od razu zadzwonił na numer alarmowy. Policjanci zatrzymali mężczyznę kilka ulic dalej. Został przebadany na zawartość alkoholu - miał ponad 2,5 promila i trafił do izby wytrzeźwień. Okazało się też, że rano przyszedł do pracy pijany, dlatego pracodawca nie dopuścił go do wykonywania zadań.
Sprawca ma 42 lata. Jak podaje Policja:
“Za zniszczenie rzeczy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.”
To zdarzenie pokazuje, że wyrzut emocji po utracie pracy potrafi szybko przerodzić się w kosztowną i bezsensowną destrukcję - jeden dzień pijanego buntu kosztował firmę pięciocyfrową sumę i mężczyznę noc w izbie wytrzeźwień.
na podstawie: KMP w Białymstoku.
Autor: krystian

