Portfel z autobusu zniknął w kilka minut - 40-latek usłyszał 8 zarzutów

2 min czytania
Portfel z autobusu zniknął w kilka minut - 40-latek usłyszał 8 zarzutów

FOT. Policja Białystok

Kobieta zauważyła brak portfela dopiero po wysiadce z autobusu. W środku były dokumenty, około 250 zł i trzy karty płatnicze - ich część została użyta jeszcze przed zablokowaniem. Sprawą zajęli się kryminalni z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu i zatrzymali podejrzanego w jednym z lokali w mieście.

Do białostockiej komendy zgłosiła się kobieta, która po wysiadce z autobusu odkryła, że w plecaku brakuje portfela. W środku były dokumenty, około 250 zł oraz trzy karty płatnicze, które zgłaszająca natychmiast zablokowała.

Kryminalni z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu ustalili, że chwilę po kradzieży ktoś dokonał transakcji skradzionymi kartami w kilku sklepach na terenie miasta - na łączną kwotę blisko 280 zł. Sprawca próbował jeszcze dwukrotnie zrobić zakupy tego samego dnia, ale karty były już zablokowane, co uniemożliwiło zbliżeniową płatność.

To wygląda na klasyczny przypadek wykorzystania nieuwagi pasażerki - sprawca zdążył wydać blisko 280 zł, zanim karty zostały zablokowane.

Funkcjonariusze ustalili tożsamość i zatrzymali mężczyznę w jednym z lokali w Białymstoku. Podejrzany - 40-latek z powiatu białostockiego - usłyszał 8 zarzutów: posługiwania się cudzym dokumentem, kradzieży z włamaniem oraz usiłowania kradzieży z włamaniem.

Jak podaje Policja:

“Za popełnione przestępstwa grozi do 10 lat pozbawienia wolności.”

Śledztwo prowadzą kryminalni z białostockiej jednostki - Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu. Groźba kary to element postawionych zarzutów i będzie brana pod uwagę przy dalszych decyzjach prokuratury.

na podstawie: KMP w Białymstoku.

Autor: krystian