Bibliotekarze na rowerach ruszyli w majową trasę do Uhowa

Bibliotekarze na rowerach ruszyli w majową trasę do Uhowa

FOT. UM Łapy

W Łapach książki na moment ustąpiły miejsca rowerom, a biblioteka zamieniła zwykłe spotkanie w trasę pełną ruchu, wierszy i rozmów. W kolejnej odsłonie ogólnopolskiej akcji „Odjazdowy Bibliotekarz” uczestnicy połączyli majowy rajd z przystankami pod Urzędem Miejskim, nad Narwią i przy wieży widokowej w Uhowie. Nie zabrakło też muzyki, wspólnego grillowania i akcentu, który od razu przykuwa uwagę – odblaskowych misiów wręczonych przez samorząd. Tego dnia liczyła się nie tylko rekreacja, ale też zwykła, dobrze zorganizowana bliskość ludzi, których łączy czytanie i ruch.

  • Majowy wiersz prowadził rowerzystów z Łap
  • Pod wieżą w Uhowie spotkały się książki, muzyka i Narew

Majowy wiersz prowadził rowerzystów z Łap

Tegoroczna edycja „Odjazdowego Bibliotekarza” miała swój własny rytm. Organizatorzy przygotowali trzy wiersze o maju, a uczestnicy odczytywali je wspólnie w trakcie przejazdu. Hasło przewodnie brzmiało: „Póki maj, pojedziemy w cudny kraj” – i dobrze oddawało charakter tej wyprawy, lekkiej, ale z wyraźnym pomysłem na wspólne spędzenie czasu.

Na starcie pojawili się pracownicy biblioteki z dyrektor Małgorzatą Roszkowską, a także słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Łapach. W eskorcie łapskiej policji wyruszyli w stronę Uhowa. To ważny szczegół, bo przy takich przejazdach bezpieczeństwo grupy ma równie duże znaczenie jak sam cel wyprawy.

Pierwszy postój zaplanowano przy Urzędzie Miejskim w Łapach. Tam uczestników powitała sekretarz Joanna Micota i przekazała im pamiątkowe odblaskowe misie. Dla rowerzystów to nie tylko miły upominek, ale też praktyczny znak, że na drodze warto być dobrze widocznym. Zanim grupa ruszyła dalej, odczytano kolejny z przygotowanych wierszy.

Pod wieżą w Uhowie spotkały się książki, muzyka i Narew

Kolejny przystanek był na moście w Uhowie. Stamtąd uczestnicy mogli spojrzeć na dolinę Narwi i tereny Narwiańskiego Parku Narodowego, czyli krajobraz, który sam w sobie robi duże wrażenie. To właśnie taki moment sprawia, że rowerowy rajd zyskuje drugi wymiar – nie chodzi już tylko o przejazd, lecz o zatrzymanie się w miejscu, które pozwala odetchnąć.

Główna część spotkania odbyła się na terenach rekreacyjnych pod wieżą widokową. Do wspólnego grillowania dołączyli także zmotoryzowani słuchacze UTW oraz czytelniczki Dyskusyjnego Klubu Książki z Uhowa. Wraz z nimi pojawili się Państwo Godlewscy, którzy przywieźli instrumenty i zadbali o muzyczną oprawę. Akordeon i tamburyn nadały wydarzeniu lekki, niemal sąsiedzki charakter, bez zbędnego dystansu.

Były śpiewy, tańce, rozmowy i spacery po lesie. Chętni mogli też wejść na wieżę widokową i spojrzeć na okolicę z góry. Po kilku godzinach wszyscy wrócili do Łap w dobrych nastrojach, a całe wydarzenie pokazało, że biblioteka może być czymś więcej niż miejscem wypożyczania książek – może stać się punktem wyjścia do spotkania, które łączy aktywność, kulturę i zwykłą ludzką życzliwość.

na podstawie: UM Łapy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Łapy). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.