Telefon o chorobie kosztował seniorki 140 tysięcy. Policja zatrzymała 24-latka

FOT. KMP w Białymstoku
Najpierw był płacz w słuchawce, potem reklamówka z biżuterią i pieniędzmi. Dwie białostockie seniorki straciły łącznie blisko 140 tysięcy złotych po rozmowach z osobami, które podszyły się pod córkę i pracownika szpitala. Policjanci z Białegostoku namierzyli 24-latka z Warszawy i doprowadzili do jego aresztowania.
Jak ustalili funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku, sprawa zaczęła się w połowie maja. Do 70-latki zadzwoniła kobieta podszywająca się pod córkę. Przekazała, że choruje na złośliwego koronawirusa i pilnie potrzebuje pieniędzy na leczenie w Stanach Zjednoczonych.
Do rozmowy dołączyła druga kobieta, przedstawiająca się jako pracownica szpitala. Uspokajała seniorkę, że w sprawę leczenia włącza się NFZ. Wskazała też, że po pieniądze i biżuterię zgłosi się pracownik Narodowego Funduszu Zdrowia. Kobieta przekazała gotówkę i kosztowności mężczyźnie, który przyszedł do jej mieszkania. Straciła ponad 50 tysięcy złotych.
Tego samego dnia podobny scenariusz usłyszała 90-letnia białostoczanka. Ona również oddała oszustowi pieniądze i biżuterię. W jej przypadku straty przekroczyły 85 tysięcy złotych.
Kryminalni z Białegostoku, przy współpracy z funkcjonariuszami komendy wojewódzkiej, ustalili tożsamość podejrzanego. To 24-letni mieszkaniec Warszawy . Został zatrzymany właśnie tam. Usłyszał dwa zarzuty oszustwa i decyzją sądu trafił na 3 miesiące do aresztu. Za to przestępstwo, zgodnie z Kodeksem karnym, grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Policja podała też dane statystyczne, które pokazują skalę problemu. Od początku roku na terenie miasta i powiatu białostockiego doszło do 20 oszustw, w których seniorzy stracili ponad 800 tysięcy złotych, ponad 130 tysięcy dolarów i 7 tysięcy euro. W tych sprawach białostoccy policjanci zatrzymali 8 osób, a wszyscy trafili do tymczasowego aresztu. W tym samym okresie oszuści 19 razy próbowali jeszcze wyłudzić pieniądze od seniorów, ale ci zachowali czujność i nie dali się nabrać.
To jeden z tych przypadków, które pokazują, jak bezwzględnie działa metoda „na bliskiego” i jak szybko z konta oraz z domu mogą zniknąć oszczędności całego życia.
na podstawie: Policja Białystok.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Białymstoku). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Z Białegostoku do Norwegii - tak może zmienić się miejskie centrum kultury

Sześć rekordów i wynik z przewagą epoki. Tak mocne były mistrzostwa w Białymstoku

Wojsko i służby mundurowe poniosą wspólny krzyż na Grabarkę

W Białymstoku nieczynne będą dwie pływalnie. Gdzie popływać?

Most w Milewie po latach oczekiwania. Przeprawa łączy dwa powiaty

Wiertarko-wkrętarka w spodenkach i dożywotni zakaz za kierownicą

Osiem kilometrów pamięci. Rowerowa lekcja historii w Białymstoku

Przemarsz pielgrzymów przez centrum Białegostoku przyniesie utrudnienia

Ciężarówki przejadą przez Białystok. Kierowców czekają dwa okna utrudnień

WZW może latami nie dawać objawów. Badanie ma znaczenie

Zniknęły pieniądze współlokatora. 39-latek wydał je na alkohol i taksówki

Niemeńska w Nowodworcach czeka na uwagi mieszkańców

Z kartonów po napojach powstały ławki. Nowa technologia LECH

Nowa trasa od Kuźnicy do Sokółki. Pół miliarda złotych na drogę dla ciężarówek
Przydatne dane teleadresowe
- Dzienny Dom Pomocy Społecznej w Białymstoku - kontakt, zasady przyjęć i oferta
- Urząd Statystyczny w Białymstoku - kontakt, godziny, sprawozdania i dane regionalne
- Centrum Edukacji Nauczycieli w Białymstoku - kontakt, oferta szkoleń, biblioteka i wynajem sal
- Oddział Zewnętrzny Aresztu Śledczego w Białymstoku - adres, kontakt i dojazd
- Komenda Miejska PSP w Białymstoku - kontakt, JRG i sprawy prewencyjne
- Biuro Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej w Białymstoku - kontakt, pracownie, kierownictwo
