Białystok świętował od Rynku Kościuszki po Operę i Filharmonię

Białystok świętował od Rynku Kościuszki po Operę i Filharmonię

FOT. Białostocki Ośrodek Kultury

Białystok przez trzy dni żył muzyką, nagrodami i miejskim spotkaniem, które ściągnęło tłumy na najważniejsze sceny w centrum. Najgłośniej było na Rynku Kościuszki, ale świętowanie szybko rozlało się też na inne instytucje kultury i pokazało, że w tym mieście naprawdę lubi się być razem 🎶

  • Rynek Kościuszki zaczął od mocnego wejścia i nie zwolnił ani na chwilę
  • „Oczarowanie Wodecki Twist” zrobiło z soboty sentymentalną podróż
  • W niedzielę święto miasta przeniosło się do Opery i Filharmonii Podlaskiej

Rynek Kościuszki zaczął od mocnego wejścia i nie zwolnił ani na chwilę

Piątkowy wieczór na Rynku Kościuszki otworzył koncert Bryski, która błyskawicznie złapała kontakt z publicznością. Chwilę później scenę przejął Oskar Cyms, a finał należał do Pectusa - z repertuarem, który zna niemal każdy i który szybko zamienił plac w wielki wspólny śpiew.

To był ten rodzaj miejskiego koncertu, po którym wraca się do domu z poczuciem, że centrum Białegostoku naprawdę potrafi pulsować energią. Nie dziwi więc, że tłum był liczny, a zabawa - bardzo żywa 🙂

  • Widok tak licznego tłumu na Rynku Kościuszki, który bawił się najpierw przy muzyce Bryski, Oskara Cymsa i grupy Pectus, a kolejnego dnia śpiewał ponadczasowe utwory Zbigniewa Wodeckiego, to najlepszy dowód na to, jak wielką siłę ma kultura. Serdeczne podziękowania kieruje do wszystkich zaangażowanych w organizację tego wydarzenia, a także artystom za ich niesamowitą energię oraz mieszkańcom za tak liczne przybycie i wspólne, bezpieczne świętowanie - podsumowała dr Martyna Faustyna Zaniewska, dyrektorka Białostockiego Ośrodka Kultury.

„Oczarowanie Wodecki Twist” zrobiło z soboty sentymentalną podróż

Sobotni wieczór przyniósł zmianę nastroju, ale nie mniejszą frekwencję. Na rynku wybrzmiało widowisko „Oczarowanie Wodecki Twist” - muzyczna gala poświęcona twórczości Zbigniewa Wodeckiego, z orkiestrą Tomasza Szymusia w roli mocnego, eleganckiego tła dla solistów.

Na scenie pojawili się Alicja Majewska i Włodzimierz Korcz, Ania Rusowicz, Aga Zaryan, Mietek Szcześniak oraz Wojciech Cugowski. Ich interpretacje znanych utworów zebrały bardzo ciepły odbiór, a publiczność nagradzała kolejne wykonania gromkimi brawami. Ten wieczór miał w sobie coś z muzycznej pamięci miasta - bez zadęcia, za to z klasą i wyraźnym sentymentem 🎤

Przed koncertem wręczono też Honorowe Wyróżnienia Prezydenta Miasta Białegostoku „Urbi Meritus - Zasłużony Miastu”, co nadało całemu wydarzeniu jeszcze bardziej uroczysty ton.

W niedzielę święto miasta przeniosło się do Opery i Filharmonii Podlaskiej

Finałowy dzień należał do Opery i Filharmonii Podlaskiej, gdzie odbyła się gala Nagrody Artystycznej Prezydenta Miasta Białegostoku. Wśród laureatów znalazły się aktorka Katarzyna Herman, Zespół Szeptucha, Nie Teatr oraz Anna Skorko.

Wieczór zamknął koncert Ani Dąbrowskiej, która sięgnęła po swoje największe przeboje i domknęła trzydniowe świętowanie w spokojniejszym, ale nadal bardzo emocjonalnym tonie. To właśnie taki finał dobrze pokazuje charakter miejskich obchodów - z jednej strony wielka scena i duża publiczność, z drugiej - docenienie lokalnych twórców i instytucji, które na co dzień budują kulturalny rytm Białegostoku.

Wspólne świętowanie wyszło też poza główne sceny. Mieszkańcy mogli zajrzeć na Piknik Teatralny z Muzami, wybrać się na specjalne zwiedzanie Muzeum Pamięci Sybiru, postawić na rodzinne budowanie z klocków LEGO w Centrum im. Ludwika Zamenhofa albo zacząć dzień od Podlaskiego Śniadania Mistrzów w ogrodach Pałacu Branickich. I właśnie w tym tkwił urok tegorocznych Dni Miasta - nie tylko w koncertach, ale w całej sieci spotkań, które zbliżyły do siebie bardzo różnych białostoczan.

na podstawie: Białostocki Ośrodek Kultury.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Białostocki Ośrodek Kultury). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.