Ciepły guzik w białostockich autobusach. Zmieniają się też przystanki

Ciepły guzik w białostockich autobusach. Zmieniają się też przystanki

W białostockich autobusach od lipca codzienna podróż ma wyglądać trochę inaczej niż dotąd. Drzwi nie otworzą się już same, a część przystanków zatrzyma pojazd tylko wtedy, gdy pasażer wcześniej da wyraźny znak. Zmiana obejmie nie tylko Białystok, ale też trasę przez sąsiednie gminy, więc odczują ją osoby jeżdżące do pracy, szkoły i na peryferyjne odcinki linii. To drobny ruch palcem, ale dla przewoźnika i kierowców ma znaczenie większe, niż mogłoby się wydawać.

  • Przycisk zamiast otwierania wszystkich drzwi na każdym postoju
  • 431 przystanków będzie działać tylko na sygnał

Przycisk zamiast otwierania wszystkich drzwi na każdym postoju

Od środy, 1 lipca, w wielu autobusach Białostockiej Komunikacji Miejskiej pasażer będzie musiał sam uruchomić otwarcie drzwi. Chodzi o rozwiązanie znane jako „ciepły guzik” – przy wejściu i przy wyjściu pojawią się oznakowane przyciski, które zastąpią automatyczne otwieranie wszystkich skrzydeł na każdym przystanku.

– Wprowadzamy samodzielne otwieranie drzwi wzorem innych polskich i europejskich miast – mówi prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.

W praktyce ma to ograniczyć ucieczkę ciepła zimą i pomóc klimatyzacji latem. Miejski przewoźnik liczy też na mniejsze koszty codziennej eksploatacji, bo każdy niepotrzebnie otwarty komplet drzwi to chwilowy spadek komfortu w środku pojazdu. Przyciski zewnętrzne będą świeciły na zielono, a po naciśnięciu zmienią kolor na czerwony. W najnowszych autobusach podobne podświetlenie pojawi się również wewnątrz.

Rafał Rudnicki, zastępca prezydenta Białegostoku odpowiedzialny za komunikację, zwraca uwagę, że chodzi nie tylko o temperaturę, ale też o prostsze sterowanie ruchem w autobusie.

– Indywidualne przyciski przy wejściach ograniczają konieczność otwierania wszystkich drzwi na każdym przystanku – wyjaśnia.

Są jednak sytuacje, w których zasada nie będzie obowiązywać. Jeśli na przystanku zbierze się większa grupa pasażerów, zwłaszcza w godzinach szczytu, kierowca może otworzyć drzwi standardowo. Podobnie będzie wtedy, gdy z pojazdu korzysta osoba, która mogłaby mieć trudność z naciśnięciem przycisku, na przykład dziecko albo pasażer z niepełnosprawnością. Kierowcy dostali już szczegółowe wytyczne, więc w ruchu ulicznym ma nie być miejsca na domysły.

431 przystanków będzie działać tylko na sygnał

Druga zmiana dotyczy przystanków „na żądanie”. To właśnie one mają teraz stać się stałym elementem podróży po Białymstoku i okolicznych gminach obsługiwanych przez BKM. Łącznie będzie ich 431, z czego 208 w granicach miasta i 223 poza nim. W samym Białymstoku taki status obejmie 28 proc. wszystkich przystanków, więc dla wielu linii nie będzie to dodatek, lecz codzienna reguła.

Zasada jest prosta: autobus zatrzyma się tylko wtedy, gdy pasażer wcześniej zasygnalizuje chęć wejścia albo wyjścia. Przy wsiadaniu trzeba stanąć w widocznym miejscu i unieść rękę odpowiednio wcześnie, zanim pojazd dojedzie do krawędzi przystanku. Zbyt późny sygnał może po prostu nie dać kierowcy czasu na bezpieczne zahamowanie.

W autobusie pojawi się też wyraźna zapowiedź. Po wypowiedzeniu nazwy przystanku pasażer usłyszy komunikat, że to przystanek na żądanie. Takie miejsca będą oznaczone w gablotach rozkładowych, a informacja ma być wyraźnie widoczna również w samych rozkładach jazdy. Z czasem oznaczenia pojawią się także na słupkach przystankowych.

Ważny szczegół dla osób korzystających z komunikacji sporadycznie: kierowca potwierdza zauważenie pasażera przez włączenie prawego kierunkowskazu podczas dojazdu do przystanku. To znak, że autobus rzeczywiście zamierza się zatrzymać. Pełna lista przystanków ma być dostępna w serwisie BKM, co przyda się zwłaszcza tym, którzy jeżdżą rzadziej i nie chcą zaskoczenia w ostatniej chwili.

na podstawie: Urząd Miejski Białystok.