[PIŁKA NOŻNA] Puchar Polski: Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok 0:6. Hat-trick Sowa i awans białostoczan

[PIŁKA NOŻNA] Puchar Polski: Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok 0:6. Hat-trick Sowa i awans białostoczan

W marcu Lechia Gdańsk wygrała u siebie z Jagiellonią 3:0, a bilans pięciu poprzednich spotkań tych drużyn wynosił 3:2 dla białostoczan. Środowy mecz w 1/16 finału Pucharu Polski dopisał do tej rywalizacji wynik znacznie bardziej jednostronny: Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok 0:6. Dla kibiców z Białegostoku była to szczególnie miła odmiana po trudnych tygodniach zespołu.

Na Polsat Plus Arenie goście długo czekali na pierwszą bramkę, ale gdy już znaleźli drogę do siatki, gospodarze nie zdołali ich zatrzymać. Najpierw trafił N. Prelec, później trzy razy Ousmane Sow. Dorobek Jagiellonii uzupełnili Jesús Imaz i Dimitris Rallis. Do kolejnej rundy białostoczanie weszli więc z sześcioma golami i bez celnego strzału rywali na swoją bramkę.

Prelec otworzył wynik, Sow zaczął strzelanie

Początek nie zapowiadał jeszcze tak wysokiego wyniku. Już w 2. minucie żółtą kartkę obejrzał S. Kopasek, lecz na pierwszego gola trzeba było poczekać do 34. minuty. Prelec dał wtedy prowadzenie Jagiellonii. Sześć minut później Sow podwyższył na 0:2 i to z takim wynikiem obie drużyny schodziły do szatni. Jeszcze przed końcem pierwszej części gry upomniany został A. Cirkovic z białostockiego zespołu.

Lechia miała swoje próby, między innymi po dośrodkowaniu J. Meny oraz akcji Bambeckiego z A. Szachem. Żadna z nich nie przyniosła jednak bramki, a przez cały mecz gdańszczanie nie oddali celnego strzału. To wymowna liczba, choć sam przebieg pierwszej połowy nie sprowadzał się wyłącznie do czekania na kolejne trafienia gości.

Warto pamiętać, w jakich okolicznościach oba zespoły przystępowały do pucharowego spotkania. Po derbowym zwycięstwie nad Arką, 18 października, Lechia była trzecia w I lidze, dwa punkty za liderem. Kilka dni później przegrała jednak z Puszczą, przerywając serię czterech ligowych wygranych. Z kolei o Jagiellonii 24 października mówiło się przede wszystkim w kontekście czterech kolejnych porażek w Ekstraklasie. Wyjazd do Gdańska dawał białostoczanom okazję do pokazania zupełnie innej twarzy.

Codziennie nowe informacje z Białegostoku publikujemy na echobialystok.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na echobialystok.pl/wydarzenie.

Jedenaście minut, które rozstrzygnęły mecz

Ledwie rozpoczęła się druga połowa, Sow zdobył swoją drugą bramkę – w 50. minucie było 0:3. Cztery minuty później trafił Imaz, a w 61. minucie Sow skompletował hat-tricka. Przy trzecim golu popisał się technicznym strzałem pod spojenie słupka z poprzeczką. Od 50. do 61. minuty wynik zmienił się z 0:2 na 0:5. Właśnie wtedy nadzieje Lechii na powrót do meczu zniknęły.

Zmiany przeprowadzane w tym okresie nie odwróciły obrazu spotkania. W 57. minucie Rallis zastąpił Preleca, a E. Kozlowski wszedł za T. Romanczuka. Dwie minuty później gospodarze zmienili Menę i Szacha. Sow opuścił boisko w 65. minucie, podobnie jak Imaz, lecz Jagiellonia miała jeszcze jednego gola do zdobycia. W 68. minucie Rallis ustalił wynik na 0:6.

Dla białostockich kibiców ten wieczór będzie przede wszystkim wspomnieniem hat-tricka Sowa i awansu osiągniętego na wyjeździe. Nie oznacza to, że pucharowy rezultat sam w sobie rozwiązuje ligowe problemy Jagiellonii. Już 31 października czeka ją mecz z Wieczystą Kraków, a 5 listopada wyjazdowe spotkanie z Lewskim Sofia w Lidze Europy. Lechia również wróci do ligowych obowiązków 31 października, gdy podejmie Unię Skierniewice. Do tego czasu gdańszczanie będą musieli oswoić się z dotkliwą porażką, a białostoczanie – spróbować przenieść środową skuteczność na następne mecze.

Lechia GdańskStatystykaJagiellonia Białystok
0Gole6
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły