Kolizja w Zawadach. Kierowca miał odjechać, kilkaset metrów dalej odmówił badania

Czapka z orłem i napisem „Policja” leży na desce rozdzielczej samochodu jadącego drogą z przejściem dla pieszych.

FOT. KWP Białystok

Po zderzeniu jeden z kierowców odjechał, a policjanci znaleźli rozbite auto kilkaset metrów dalej. Mężczyzna odmówił badania alkomatem. Krew pobrano mu w szpitalu, by sprawdzić, czy prowadził pod wpływem alkoholu lub narkotyków.

Do kolizji doszło w sobotę przed godz. 15 na skrzyżowaniu Szosy do Mężenina z ulicą Łomżyńską w Zawadach. Jak wynika z relacji kierowcy jednego z aut, drugi pojazd wyjechał z drogi podporządkowanej i nie ustąpił mu pierwszeństwa. Po zderzeniu jego kierowca miał odjechać.

Policjanci z łomżyńskiej jednostki ruszyli za samochodem. Kilkaset metrów od miejsca kolizji znaleźli rozbite auto na poboczu przy jednej z posesji. Kierujący przyznał, że doprowadził do zderzenia, ale odmówił badania alkomatem. Funkcjonariusze wyczuli od niego silną woń alkoholu, dlatego przewieźli go do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań na obecność alkoholu i substancji odurzających. O zdarzeniu informuje KWP w Białymstoku.

Więcej lokalnych informacji z Białegostoku jest na echobialystok.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na echobialystok.pl/wydarzenie.

Samochód został odholowany, a mężczyznę przekazano pod opiekę wskazanej osoby. Policjanci wskazują, że odpowie za spowodowanie kolizji i odjechanie z miejsca zdarzenia. Jeśli badania potwierdzą, że prowadził pod wpływem alkoholu lub narkotyków, grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

na podstawie: KWP Białystok.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KWP Białystok). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły