Wjechał pod zakaz w Białymstoku - laweta zabrała fiata, sąd nie odpuścił

Wjechał pod zakaz w Białymstoku - laweta zabrała fiata, sąd nie odpuścił

FOT. Policja Białystok

Policjant patrolujący centrum Białegostoku zatrzymał fiata, którego kierowca wjechał w ulicę jednokierunkową mimo znaku zakazu wjazdu. 25-latek tłumaczył się pośpiechem, ale sprawdzenie w systemach pokazało, że od lutego 2025 roku obowiązuje go dwuletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Auto z miejsca kontroli odjechało na lawecie, a sprawa skończyła się przed sądem.

Jak podaje białostocka Policja, za kierownicą siedział 25-letni białostoczanin. Po krótkiej kontroli dostał 100-złotowy mandat i 8 punktów, bo najpierw zlekceważył znak, a potem sam przyznał, że bardzo się spieszy. Funkcjonariusz nie miał już wątpliwości - w policyjnych systemach szybko wyszło na jaw, że kierujący ma aktywny sądowy zakaz.

Mężczyzna został zatrzymany, a jego samochód odjechał z miejsca kontroli na lawecie. Sąd nie poprzestał na mandacie - wymierzoną karę zamknął w 6 miesiącach pozbawienia wolności i dożywotnim zakazie prowadzenia pojazdów mechanicznych. Jak przypomina policja, zgodnie z Kodeksem karnym za jazdę mimo sądowego zakazu grozi nawet do 2 lat więzienia.

Ta sprawa pokazuje brutalnie, że pośpiech nie chroni przed konsekwencjami, gdy kierowca świadomie ignoruje znak i siada za kółkiem mimo sądowego zakazu.

na podstawie: Policja Białystok.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Białystok). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.