Budmex Rugby Białystok wygrywa u siebie i wraca do gry o wyższe cele

Obraz do artykułu: Budmex Rugby Białystok wygrywa u siebie i wraca do gry o wyższe cele

FOT. Szczepan Klejbuk

To był mecz, na który kibice w Białymstoku czekali od dawna. W końcu przyszło przełamanie na własnym boisku - i to w stylu, który daje nadzieję na coś więcej niż tylko spokojną końcówkę sezonu. Gospodarze od początku narzucili swoje warunki i nie oddali kontroli nad spotkaniem.

Budmex Rugby Białystok pokonało AZS AWF Warszawa Rugby 35:12 w meczu 3. kolejki grupy pucharowej Ekstraligi Rugby. Dla białostockiego zespołu to zwycięstwo ma szczególną wartość - nie tylko ze względu na tabelę, ale też długo wyczekiwany triumf przed własną publicznością.

Mecz pod kontrolą i mocna defensywaBudmex Rugby Białystok

Choć rywale z Warszawy zdołali zdobyć punkty, przez większość spotkania to gospodarze nadawali ton grze. Kluczowa okazała się dobrze zorganizowana defensywa, która skutecznie rozbijała kolejne ataki przeciwników i nie pozwalała im rozwinąć skrzydeł.

Białostoczanie grali konsekwentnie i cierpliwie, utrzymując kontrolę nad przebiegiem meczu. Widać było wyraźny postęp w organizacji gry - zarówno w obronie, jak i w przechodzeniu do ataku.

Skuteczność w ataku i pewne punkty

Dużą rolę odegrało prowadzenie gry. Łącznik ataku dobrze zarządzał tempem - umiejętnie korzystał z gry nogą i szeroko rozprowadzał piłkę. Z kolei łącznik młyna nadawał rytm akcjom ofensywnym, co przekładało się na płynność i powtarzalność ataków.

Na plus należy zapisać także stałe fragmenty gry. Młyn funkcjonował stabilnie, a auty były wykonywane pewnie i skutecznie. Do tego doszła solidna skuteczność punktowa:

  • Lusanda Xangwana - 20 pkt (przyłożenie, 3 podwyższenia, 3 rzuty karne)
  • Aliaksandr Yakutovich - 5 pkt (przyłożenie)
  • Martin Ygel - 5 pkt (przyłożenie)
  • Santiago Ygel - 5 pkt (przyłożenie)

– To było dla nas bardzo ważne zwycięstwo, nie tylko ze względu na tabelę, ale też dla całej naszej społeczności. Chcieliśmy w końcu dać kibicom w Białymstoku powód do radości i pokazaliśmy, że jako drużyna robimy postęp. Kontrolowaliśmy mecz i byliśmy konsekwentni w założeniach. Teraz chcemy iść za ciosem – powiedział kapitan zespołu, Oskar Czyszczoń.

Wygrana znacząco poprawia sytuację zespołu w grupie pucharowej i pozwala realnie myśleć o wyższych miejscach w końcowej klasyfikacji. Patrząc na przebieg spotkania i sposób, w jaki białostoczanie zbudowali swoją przewagę, to nie był przypadek - raczej sygnał, że drużyna zaczyna łapać właściwy rytm w decydującej fazie sezonu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła ( Szczepan Klejbuk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.