Szlachta z pogranicza przyciągnęła czytelników do łapskiej biblioteki

Szlachta z pogranicza przyciągnęła czytelników do łapskiej biblioteki

FOT. Gmina Łapy

W łapskiej bibliotece rozmowa o dawnych rodach nie miała nic z suchego wykładu. Maciej Falkowski poprowadził uczestników przez historię Podlasia i Mazowsza tak, że sala szybko zamieniła się w miejsce żywej wymiany myśli. W centrum znalazła się książka „Ślachta. Historie z podlasko-mazowieckiego pogranicza” – reportażowa opowieść o ludziach, pamięci i śladach, które zostają na mapie na długo po tym, jak znikają ich bohaterowie.

  • Falkowski opowiedział o książce zbudowanej z archiwów i opowieści
  • Dyskusja szybko wyszła poza salę i dotknęła pytania o tożsamość

Falkowski opowiedział o książce zbudowanej z archiwów i opowieści

Podczas spotkania 23 kwietnia w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy Łapy autor, pisarz, analityk i znawca Europy Wschodniej, mówił nie tylko o samej publikacji, lecz także o drodze, która do niej prowadziła. Wyjaśniał, jak zbierał materiały historyczne i składał je w opowieść o drobnej szlachcie z pogranicza Podlasia i Mazowsza.

To właśnie ten fragment przeszłości stał się osią jego książki, nagrodzonej przez Magazyn Literacki „Książki”. Falkowski przybliżał uczestnikom kulisy pracy nad tekstem, a także mniej znane wątki z życia dawnych mieszkańców regionu. Zamiast akademickiego tonu pojawiły się obrazy, anegdoty i szczegóły, które zwykle umykają w oficjalnych opracowaniach.

Ważne było też to, że opowieść nie zatrzymała się na samych faktach. W tle pojawiała się codzienność ludzi żyjących na styku dwóch historycznych światów – i właśnie ten ruch między archiwum a żywą pamięcią nadał spotkaniu wyraźny rytm. Dla uczestników to była okazja, by spojrzeć na regionalną historię nie jak na zamknięty rozdział, lecz jak na historię wciąż obecną w lokalnej wrażliwości.

Dyskusja szybko wyszła poza salę i dotknęła pytania o tożsamość

Publiczność nie ograniczyła się do słuchania. Uczestnicy zadawali pytania, dopowiadali własne obserwacje i wchodzili w rozmowę, która momentami przeradzała się w szerszą refleksję o historii oraz o tym, skąd bierze się poczucie przynależności do miejsca. W takich chwilach biblioteka staje się czymś więcej niż wypożyczalnią książek – staje się przestrzenią wspólnego namysłu.

Spotkanie odbyło się w ramach programu Dyskusyjnych Klubów Książki. To ważne także z perspektywy mieszkańców, bo właśnie takie wydarzenia sprawiają, że literatura faktu wychodzi poza półkę i trafia do rozmów o regionie, jego pamięci i dawnych granicach. W Łapach wybrzmiało to szczególnie wyraźnie: historia nie została tu zamknięta w książce, ale zaczęła żyć w pytaniach, skojarzeniach i komentarzach uczestników.

na podstawie: UM Łapy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Łapy). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.