Randori wraca z Opola z dwoma medalami. Choroszcz ma powody do dumy

Randori wraca z Opola z dwoma medalami. Choroszcz ma powody do dumy

FOT. UM Choroszcz

W Opolu małe medale miały tego dnia wielki ciężar. Na matach Mistrzostw Polski Polskiego Związku Karate Kontaktowego pojawiło się ponad 600 zawodników, a dwie reprezentantki KS Randori z Choroszczy wyszły z tej próby z miejscem na podium. Julianna Rudnicka sięgnęła po brąz, Laura Siemieniuk po srebro, a ich wyniki wybrzmiały mocno w całej sportowej Choroszczy. To sukces, który nie wziął się z przypadku.

  • Opole zebrało najlepszych i nie zostawiło miejsca na przypadek
  • Julianna Rudnicka i Laura Siemieniuk zamieniły trudne walki w medale

Opole zebrało najlepszych i nie zostawiło miejsca na przypadek

Podczas mistrzostw rozegranych 25 kwietnia 2026 r. poziom rywalizacji był wysoki od pierwszych walk. Do Opola zjechali zawodnicy z całego kraju, a każda kategoria wyglądała jak osobny, wyczerpujący turniej. W takim tłoku nie da się liczyć na łut szczęścia – trzeba mieć technikę, odporność i chłodną głowę w decydujących momentach.

Zawodniczki Randori nie tylko dotrzymały kroku faworytkom. W kolejnych pojedynkach pokazały, że potrafią walczyć do końca, nawet wtedy, gdy presja rośnie z każdą sekundą. Dla klubu z Choroszczy to ważny sygnał: jego reprezentantki nie przyjechały do Opola po doświadczenie, lecz po wynik.

Julianna Rudnicka i Laura Siemieniuk zamieniły trudne walki w medale

Julianna Rudnicka startowała w kategorii U16 do 45 kilogramów. Po serii wymagających starć zdobyła trzecie miejsce i wróciła do domu z brązowym medalem mistrzostw kraju. To efekt nie tylko przygotowania, ale też umiejętności utrzymania tempa, gdy walka robi się szarpana i każda akcja może przechylić szalę.

Jeszcze dłuższą drogę przeszła Laura Siemieniuk. W kategorii U14 do 55 kilogramów stoczyła aż pięć pojedynków, co samo w sobie pokazuje skalę wysiłku. W finale walka była bardzo wyrównana, lecz tym razem minimalnie lepsza okazała się rywalka. Efekt i tak jest imponujący – Laura została wicemistrzynią Polski.

Za tym wynikiem stoi codzienna praca w Klubie Sportowym Randori pod okiem Sensei Dawida Kiszyckiego, posiadającego stopień 3 Dan. To właśnie na treningach buduje się forma, ale też odporność psychiczną, bez której w takiej stawce trudno myśleć o podium. W Choroszczy ten sukces ma więc podwójny wymiar – sportowy i wychowawczy. Pokazuje, że konsekwentna praca na macie potrafi otworzyć drogę do krajowej czołówki.

na podstawie: UM Choroszcz.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Choroszcz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.