W domowym koszu wszystko się zaczyna. Białostockie zasady są jasne

To, co trafia do domowego kosza, nie kończy się na chwilowym porządku w mieszkaniu. W białostockim poradniku przypomniano, że odpad może wrócić do obiegu, dać energię albo po prostu przestać szkodzić, jeśli zostanie właściwie posegregowany. Ważne są nie tylko pojemniki w domu, lecz także to, co mieszkańcy kupują, czym palą w piecu i gdzie wyrzucają zużyte rzeczy. Miejski przekaz jest prosty – ekologia zaczyna się od codziennych decyzji, a nie od wielkich słów.
- Segregacja nie kończy się na jednym koszu
- Zakupy mogą zostawić po sobie znacznie mniej odpadów
- Spalanie śmieci i dzikie wysypiska nadal szkodzą zdrowiu
Segregacja nie kończy się na jednym koszu
W białostockich zasadach gospodarowania odpadami wyraźnie widać, że jeden worek na wszystko to już przeszłość. Od 1 października 2018 r. podstawowa selektywna zbiórka obejmuje osobno papier, tworzywa sztuczne, metale i opakowania wielomateriałowe, szkło opakowaniowe, odpady zielone, bioodpady, odpady wielkogabarytowe, żużel i popioły z palenisk domowych oraz odpady zmieszane.
To ważne nie tylko z punktu widzenia przepisów. Papier, szkło czy plastik po przetworzeniu mogą wracać do obiegu, zamiast zajmować miejsce na składowisku i obciążać środowisko.
Osobno trzeba też oddawać:
- lekarstwa,
- elektroodpady,
- odpady remontowo-budowlane,
- opony.
W tym układzie liczy się prosty nawyk: zanim coś wyląduje w koszu, warto sprawdzić, czy nie powinno trafić do innego strumienia odpadów. To właśnie tam zaczyna się porządek, który później widać w całym mieście.
Zakupy mogą zostawić po sobie znacznie mniej odpadów
Poradnik przypomina też coś, co łatwo umyka w codziennym pośpiechu – ilość śmieci rodzi się już przy sklepowej półce. Jeśli ktoś zabiera ze sobą torbę wielorazową albo koszyk, od razu ogranicza liczbę foliowych opakowań, a przy cięższych zakupach zyskuje po prostu wygodę.
Warto zwracać uwagę na opakowania i wybierać produkty mniej zapakowane, bez dodatkowych folii i tacek. Dobrym nawykiem jest też kupowanie jajek na wagę z własną wytłaczanką oraz wybieranie większych opakowań tam, gdzie to ma sens – choćby przy środkach do prania. Mniej małych paczek to mniej odpadów do późniejszego rozdzielania.
Przydatne bywają również proste decyzje:
- zamiast kupować rzadko używane narzędzia czy książki, lepiej je wypożyczyć,
- warto stawiać na rzeczy trwalsze, lepiej wykonane i używane dłużej,
- torby foliowe można wykorzystać ponownie jako worki na śmieci,
- plastikowe pojemniki sprawdzą się do przechowywania drobiazgów,
- na działce lub w ogródku odpady organiczne mogą trafić na kompost,
- materiałowe obrusy, szmatki i wielorazowe rozwiązania ograniczają zużycie papieru,
- niechciana korespondencja, gazetki i ulotki także dokładane są do rosnącej góry odpadów – stanowią 3–4 proc. odpadów komunalnych.
W tym ostatnim przypadku poradnik podpowiada jeszcze jedno wyjście: można usunąć swoje dane z centralnej bazy adresów pocztowych, listownie albo przez internet. Dla wielu domów to drobna zmiana, ale w skali miasta robi już różnicę.
Spalanie śmieci i dzikie wysypiska nadal szkodzą zdrowiu
Najostrzejszy ton w całym materiale dotyczy spalania odpadów. W piecach domowych nie wolno palić gumy, plastiku, elementów lakierowanych, sztucznej skóry, pozostałości po rozpuszczalnikach, farbach, środkach ochrony roślin i lakierach, a także papieru bielonego związkami chloru z kolorowym nadrukiem. Zakaz obejmuje też odpady zielone, czyli między innymi trawę, liście i gałęzie.
Do pieca mogą trafić jedynie wybrane materiały:
- trociny, wióry i ścinki,
- odpady kory i korka,
- papier, tektura i drewno,
- opakowania wykonane z drewna.
To nie jest drobiazg techniczny, lecz sprawa zdrowia. Domowe paleniska nie mają warunków do spalania odpadów – temperatura jest zbyt niska, a filtry powietrza po prostu nie są do tego przystosowane. W efekcie toksyczne związki nie znikają, tylko trafiają do powietrza, którym oddychają domownicy i sąsiedzi.
Równie poważnym problemem pozostają śmieci wyrzucane poza wyznaczonym miejscem – przy drogach, w lasach, parkach czy nad wodą. Takie porzucane odpady zanieczyszczają glebę i wody gruntowe, a wraz z czasem stają się siedliskiem bakterii chorobotwórczych i grzybów, często przenoszonych przez zwierzęta, takie jak szczury czy muchy.
W razie wątpliwości dotyczących segregacji i zasad postępowania z odpadami można skorzystać z miejskiej infolinii systemu zarządzania gospodarką odpadami pod numerem 85 741 79 83 albo napisać na adres [email protected].
na podstawie: Biuro Gospodarowania Odpadami w Białymstoku.
Ostatnie Artykuły

Montaż klimatyzacji na własną rękę? To może skończyć się wysoką karą

Syreny zabrzmią w Wasilkowie. To hołd dla Powstania Warszawskiego

Supraśl połączy mistrzostwa kulinarne z lekcją o bioróżnorodności

Drugi zbiornik biogazu wzmacnia energetyczne zaplecze oczyszczalni

Medale dla rodziny Pogorzelskich. Ocalili Szmula Garbera

Co naprawdę wpływa na zdrowie w Białymstoku? Mieszkańcy ocenią swoje miasto

Najpierw groził sąsiadce, potem policjantom. 36-latek trafił do celi

Wybrali dla syna wyjątkowe imię. Jan Paweł dołączył do mieszkańców Łap

Dwa ataki tej samej nocy w Białymstoku. 18-latkowie zatrzymani

Z Białegostoku do Norwegii - tak może zmienić się miejskie centrum kultury

Sześć rekordów i wynik z przewagą epoki. Tak mocne były mistrzostwa w Białymstoku

Wojsko i służby mundurowe poniosą wspólny krzyż na Grabarkę

W Białymstoku nieczynne będą dwie pływalnie. Gdzie popływać?

Most w Milewie po latach oczekiwania. Przeprawa łączy dwa powiaty
Przydatne dane teleadresowe
- Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Białymstoku - kontakt, godziny, świadczenia i pomoc
- Nadzór Wodny w Białymstoku - kontakt, godziny i zasięg działania
- Teatr Dramatyczny im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku - bilety, godziny kasy, warsztaty i dojazd
- Prokuratura Regionalna w Białymstoku - kontakt, godziny i dyżury
- Międzyszkolny Ośrodek Sportowy w Białymstoku - nauka pływania, brodzik i zapisy
- Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Białymstoku - kontakt, godziny, zgłaszanie samowoli
