Jagiellonia Białystok - Motor Lublin - pewne zwycięstwo gospodarzy w Ekstraklasa daje prowadzenie

3 min czytania
Jagiellonia Białystok - Motor Lublin - pewne zwycięstwo gospodarzy w Ekstraklasa daje prowadzenie

Jagiellonia Białystok pokonała Motor Lublin 4:1 na Chorten Arena i po 20. kolejce wskoczyła na pierwsze miejsce w tabeli Ekstraklasa - 35 punktów dla gospodarzy, 24 dla Motoru. Do przerwy było 1:1, ale po zmianach i dramatycznych momentach w drugiej połowie to my dominowaliśmy - decydujące trafienia pojawiły się po świetnych akcjach i widowiskowej podcince, a wynik ustalił gol głową w doliczonym czasie gry.

Przebieg meczu

Mecz zaczął się od szybkiego uderzenia Jagiellonii - już w 13. minucie gospodarze objęli prowadzenie po składnej akcji zakończonej skutecznym finiszem Afimico Pululu. Motor nie załamał się jednak i poszukiwał wyrównania, które przyszło w 31. minucie za sprawą Mbaye Ndiaye - wyrównał po stałej sytuacji i zrobiło się 1:1, co ustawiło dramatyczną końcówkę pierwszej połowy.

Do przerwy obie drużyny miały swoje momenty - bramkarz Jagiellonii, Sławomir Abramowicz, kilkakrotnie ratował sytuację gospodarzy, wybijając groźne zamieszania i broniąc strzały gości, dzięki czemu żadna ze stron nie wyszła na prowadzenie. W 44. minucie boiskowe napięcie podkreśliły żółte kartki dla Jesúsa Imaza i Herve Matthyssa.

Druga połowa przyniosła żywsze tempo i więcej dynamiki zmian. W 59. minucie trenerzy zdecydowali się na roszady - u nas na boisku pojawił się między innymi Samed Bazdar, który wkrótce miał stać się jednym z bohaterów. Najpierw jednak emocje sięgnęły zenitu, kiedy po odbiciu bramkarza Motoru Jesús Imaz nie trafił do pustej bramki, a dobitkę z opresji wybił na linii obrońca rywali - kapitalna interwencja Sergiego Sampera ocaliła gości przed stratą. Samper błysnął też przy późniejszych akcjach, gdy walczył o każdy centymetr przy polu karnym.

W 72. minucie nadeszła chwila zemsty - Samed Bazdar wpakował piłkę do siatki po szybkiej kontrze i Jagiellonia znów prowadziła. Chwytająca za gardło próba ze strony Motoru nie powiodła się - goście tracili inicjatywę, a my coraz pewniej kontrolowaliśmy środek pola. W 76. minucie przypieczętowaliśmy przewagę efektowną akcją - Jesús Imaz popisał się piękną podcinką nad bramkarzem i było 3:1, a po chwili Motor intensywnie szukał odpowiedzi, robiąc kolejne zmiany.

Mimo że goście nadal próbowali przebić się skrzydłami i kreowali swoje szanse, ich sytuacje wyłapywał pewny tego dnia Abramowicz. W końcówce boisko jeszcze raz drżało od radości kibiców - w doliczonym czasie nasz kapitan Taras Romanczuk ustalił wynik strzałem głową i Chorten Arena eksplodowała radością. Przez cały mecz sędziował Patryk Gryckiewicz.

Statystycznie to my mieliśmy lekką przewagę - posiadanie piłki 54% do 46%, 11 strzałów celnych przy pięciu gości, siedem rzutów rożnych do sześciu i mniejsza liczba fauli po naszej stronie. Mecz obfitował w fizyczne pojedynki i kilka ostrych starć, które sędzia rozstrzygał żółtymi kartkami - poza wspomnianymi kartonikami dla Jesúsa Imaza i Herve Matthyssa w 44. minucie, żółtą kartkę w 85. minucie obejrzał także Bartosz Mazurek.

Taktyka - zmiany - co dalej

Trener Jagiellonii postawił na wariant 4-3-3 i po przerwie odważnie wprowadził świeżość w ataku. Zmiany w 59. minucie okazały się kluczowe - pojawienie się Sameda Bazdara tchnęło agresję i szybkość w nasze akcje ofensywne, a ofensywna podmiana na skrzydle pozwoliła częściej zagrozić bramce Motoru. Motor odpowiedział rotacjami i próbą wzmocnienia środka pola, ale to gospodarze lepiej wykorzystali swoje momenty.

Dla Jagiellonii to bardzo ważny wynik - liderowanie w Ekstraklasa po 20. kolejce daje dodatkowy impuls przed kolejnymi wyzwaniami. Już za tydzień kolejne spotkanie ligowe - wyjazd do Krakowa na mecz z Cracovią, potem trudne starcie w Lidze Konferencji Europy z Fiorentiną, a następnie domowe spotkanie z Radomiakiem Radom. Motor Lublin wraca do treningów z myślą o meczu z Lechią Gdańsk i kolejnym teście w Gliwicach.

Ten wieczór na Chorten Arena pokazał, że Jagiellonia potrafi łączyć waleczność z finezją - były wielkie paradoksalne momenty, obrony na linii bramkowej i spektakularna podcinka, ale przede wszystkim chłodna egzekucja w decydujących momentach. Kibice mogą być dumni - drużyna odpowiedziała zaangażowaniem i bramkami, które dały jej pozycję lidera.

Jagiellonia BiałystokStatystykaMotor Lublin
4Gole1
54%Posiadanie46%
11Strzały celne5
7Strzały niecelne2
22Strzały łącznie13
4Strzały zablokowane6
16Strzały w polu karnym11
6Strzały spoza pola2
7Rzuty rożne6
11Faule16
0Spalone2
2Żółte kartki1
4Interwencje bramkarza6
409Liczba podań356
340Podania celne277
83%Skuteczność podań78%

Autor: redakcja sportowa echobialystok.pl