W Białymstoku żołnierze dostali wyróżnienia i pożegnali się przed misją w Kosowie

W Białymstoku żołnierze dostali wyróżnienia i pożegnali się przed misją w Kosowie

FOT. Urząd Wojewódzki w Białymstoku

Wojskowy apel w Białymstoku miał w sobie więcej niż oficjalny ceremoniał. Było uhonorowanie żołnierzy, było przypomnienie o tradycji 18. Pułku Rozpoznawczego i była też chwila, w której służba nabrała bardzo osobistego wymiaru – pożegnano wojskowych szykujących się do wyjazdu do Kosowa. Wśród uczestników uroczystości byli wojewoda podlaski Jacek Brzozowski i wicewojewoda Paweł Krutul. Zakończenie miało już lżejszy ton, bo po apelu przyszedł czas na piknik wojskowy, sprzęt i grochówkę.

  • Wojskowy apel przypomniał o patronie i tradycji pułku
  • Wyjazd do Kosowa dodał obchodom ciężaru i powagi
  • Sprzęt, tor dla najmłodszych i żołnierska grochówka

Wojskowy apel przypomniał o patronie i tradycji pułku

Obchody święta 18. Białostockiego Pułku Rozpoznawczego im. gen. bryg. Nikodema Sulika skupiły kilka ważnych wątków naraz. Z jednej strony była pamięć o patronie i wojskowym dziedzictwie regionu, z drugiej – codzienna służba ludzi, którzy ten etos przekładają na konkretne zadania. Jednostka działa od 1 lipca 2009 roku, a właśnie ta data stała się jej świętem.

Podczas uroczystości wojewoda podlaski mocno odwołał się do postaci generała Sulika.

„Dziedzictwo gen. Nikodema Sulika jest ważnym zobowiązaniem dla dzisiejszych żołnierzy 18. Pułku Rozpoznawczego” – powiedział Jacek Brzozowski.

Na apelu wyróżniono także żołnierzy za służbę i osiągnięcia. Wręczono między innymi srebrne Medale za Zasługi dla Obronności Kraju, Odznaki Honorowe Wojsk Lądowych oraz tytuły honorowe „Zasłużony Żołnierz Rzeczypospolitej Polskiej”. To ten moment uroczystości, w którym oficjalny rytuał spotyka się z bardzo konkretnym uznaniem za codzienną, często niewidoczną pracę.

Wyjazd do Kosowa dodał obchodom ciężaru i powagi

Święto pułku połączono z pożegnaniem 54. zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego KFOR. Dla białostockich żołnierzy to kolejny etap misji stabilizacyjnej NATO w Kosowie, gdzie odpowiadają za bezpieczeństwo i rozpoznanie. Dowódcą tej zmiany będzie płk Piotr Ciapka, który jednocześnie dowodzi pułkiem. Wcześniej żołnierze z Białegostoku służyli tam także w ramach 49. zmiany kontyngentu.

W takim układzie uroczystość nabrała bardziej osobistego wymiaru. Obok wojskowej dyscypliny pojawiło się zwykłe napięcie związane z wyjazdem, rozstaniem i odpowiedzialnością, jaka spoczywa na tych, którzy jadą pełnić służbę poza krajem. Płk Ciapka zwrócił się też do rodzin żołnierzy, podkreślając, że ich wsparcie nie jest dodatkiem do służby, ale jej cichym zapleczem.

„To dzięki waszemu wsparciu, wytrwałości i determinacji żołnierze mogą realizować swoje zadania” – powiedział dowódca pułku.

Sprzęt, tor dla najmłodszych i żołnierska grochówka

Po oficjalnej części uroczystości wojskowy rytm ustąpił miejsca spotkaniu z mieszkańcami. Piknik przyciągnął tych, którzy chcieli z bliska zobaczyć sprzęt wojskowy, zajrzeć do codzienności jednostki i sprawdzić przygotowane atrakcje. Był też tor „Małego Zwiadowcy”, który szczególnie przyciągał młodszych uczestników, oraz tradycyjna grochówka, bez której takie wydarzenia trudno sobie wyobrazić.

To właśnie ta część obchodów najlepiej pokazuje, że wojskowe święto nie kończy się na apelu. Z jednej strony pozostaje pamięć o tradycji i wyróżnieniach, z drugiej – kontakt z ludźmi, którzy na co dzień widują żołnierzy głównie w mundurze i w ruchu. Tego dnia można było zobaczyć także ten mniej oficjalny wymiar służby: bliższy, bardziej ludzki i wyraźnie osadzony w lokalnym środowisku.

na podstawie: Podlaski Urząd Wojewódzki.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Wojewódzki w Białymstoku). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.