Uwaga! 87. rocznica wybuchu II Wojny Światowej (komunikat RSO)

[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa: Raków Częstochowa – Jagiellonia Białystok 2:5

[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa: Raków Częstochowa – Jagiellonia Białystok 2:5

Jagiellonia Białystok odwróciła losy spotkania w Częstochowie i wygrała z Rakowem 5:2. Gospodarze prowadzili 1:0, ale goście z Podlasia jeszcze przed przerwą przejęli kontrolę nad meczem, a po zmianie stron dołożyli kolejne trzy trafienia. To ważne zwycięstwo dla białostoczan, którzy po sześciu kolejkach PKO BP Ekstraklasy mają już dziewięć punktów.

Mecz na Miejskim Stadionie Piłkarskim Raków rozpoczął się od mocnego uderzenia gospodarzy. W 23. minucie Mahir Emreli wykorzystał swoją szansę i Raków objął prowadzenie. Jagiellonia nie zamierzała jednak długo czekać z odpowiedzią. W 31. minucie Jesús Imaz skutecznie wykonał rzut karny, doprowadzając do remisu.

Białostoczanie poszli za ciosem. Sześć minut później Nik Prelec wpisał się na listę strzelców i po pierwszej połowie to goście schodzili do szatni z przewagą 2:1. Raków miał jeszcze przed przerwą swoje momenty, ale Jagiellonia była konkretniejsza pod bramką. Statystyki także pokazywały wyrównany mecz w środku pola, choć przyjezdni oddali więcej celnych strzałów.

Raków wyrównał, ale Jagiellonia znów odskoczyła

Po przerwie gospodarze dokonali aż dwóch zmian. Na boisku pojawili się D. G. Debohi i João Carlos Silva, a Raków próbował szybko odzyskać inicjatywę. W 50. minucie żółtą kartkę obejrzał Karol Struski, lecz kilka minut później częstochowianie dopięli swego.

W 56. minucie Jakub Jendryka strzelił na 2:2. W tym momencie spotkanie mogło rozpocząć się od nowa, a miejscowi kibice liczyli na kolejne trafienie swojej drużyny. Jagiellonia zachowała jednak spokój i z czasem ponownie zaczęła stwarzać większe zagrożenie.

Przełom nastąpił w 76. minucie. Kolejny rzut karny dla gości wykorzystał Guilherme Montóia, przywracając Jagiellonii prowadzenie. Dwie minuty później było już 4:2. Tym razem na listę strzelców wpisał się Oumar Sow.

Raków próbował jeszcze odpowiedzieć, ale końcówka należała zdecydowanie do zespołu Adriana Siemieńca. W 89. minucie Youssouf Sylla ustalił wynik spotkania na 5:2. Jagiellonia nie tylko wygrała, ale zrobiła to w efektownym stylu, odwracając mecz po stracie pierwszej bramki.

Goście oddali 10 celnych strzałów przy czterech po stronie Rakowa. Posiadanie piłki było nieco korzystniejsze dla Jagiellonii, 54 do 46 procent, natomiast w rzutach rożnych obie drużyny miały po pięć prób. Spotkanie prowadził Patryk Gryckiewicz, który pokazał żółte kartki Erykowi Kozłowskiemu i Karolowi Struskiemu.

Jagiellonia, ustawiona przez trenera Siemieńca w systemie 4–2–3–1, po tym zwycięstwie zajmuje szóste miejsce w tabeli i ma dziewięć punktów. Raków, prowadzony przez Dawida Kroczka, pozostaje na 18. pozycji z zerowym dorobkiem. Dla gospodarzy była to już czwarta porażka z rzędu, natomiast białostoczanie mogą wracać na Podlasie w znacznie lepszych nastrojach.

Kalendarz nie daje jednak Jagiellonii wiele czasu na odpoczynek. Już 3 września białostoczanie zagrają na wyjeździe z Lechem Poznań. Następnie czeka ich domowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław, a później wyjazdowy mecz z Wisłą Kraków. Raków również szybko będzie miał okazję do rehabilitacji, bo 3 września podejmie Górnika Zabrze.

Raków CzęstochowaStatystykaJagiellonia Białystok
2Gole5
46%Posiadanie54%
4Strzały celne10
7Strzały niecelne7
13Strzały łącznie20
2Strzały zablokowane3
12Strzały w polu karnym16
1Strzały spoza pola4
5Rzuty rożne5
9Faule15
1Żółte kartki1
5Interwencje bramkarza2
335Liczba podań396
273Podania celne342
81%Skuteczność podań86%

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji