Uwaga! 87. rocznica wybuchu II Wojny Światowej (komunikat RSO)

Pierwsze strzały II wojny światowej? Odpowiedź nie jest oczywista

Pierwsze strzały II wojny światowej? Odpowiedź nie jest oczywista

Zanim pancernik „Schleswig-Holstein” ostrzelał Westerplatte, w Szymankowie doszło do zbrodni na polskich kolejarzach i celnikach. Niedługo później bomby spadły na Wieluń. Film historyka Piotra Sobieszczaka z Łap pokazuje, dlaczego wskazanie jednego, bezdyskusyjnego początku wojny wciąż budzi spory. To opowieść o kilku miejscach i wydarzeniach, które rozegrały się niemal równocześnie.

  • Szymankowo i próba zatrzymania niemieckiego pociągu
  • Wieluń, Westerplatte i pytanie bez jednej odpowiedzi
  • Film Piotra Sobieszczaka opiera się na wielu źródłach

Szymankowo i próba zatrzymania niemieckiego pociągu

W filmie przygotowanym przez Piotra Sobieszczaka, wiceprezesa Łapskiego Towarzystwa Regionalnego, punkt wyjścia stanowią wydarzenia w Szymankowie. Około godziny 4.30 Niemcy zamordowali tam polskich kolejarzy i celników. Mężczyźni wcześniej udaremnili wysłanie pociągu Wehrmachtu na mosty w Tczewie.

Ta scena komplikuje popularny obraz pierwszych godzin wojny, zwykle kojarzonych przede wszystkim z Westerplatte. Zanim padły strzały z niemieckiego pancernika, na polsko-niemieckim pograniczu trwały działania wymierzone w polską infrastrukturę i ludzi próbujących powstrzymać niemiecki plan.

Wieluń, Westerplatte i pytanie bez jednej odpowiedzi

Wkrótce po wydarzeniach w Szymankowie niemieckie bomby spadły na Wieluń. Następnie pancernik „Schleswig-Holstein” rozpoczął ostrzał Westerplatte. Wszystkie te wydarzenia należą do pierwszych aktów niemieckiej agresji na Polskę, ale ustalenie, gdzie dokładnie padły pierwsze strzały II wojny światowej, nie jest jednoznaczne.

Film nie sprowadza tej historii do jednego symbolu. Zestawia ze sobą:

  • Szymankowo, gdzie zamordowano polskich kolejarzy i celników;
  • Wieluń, zbombardowany na początku działań wojennych;
  • Westerplatte, ostrzelane przez pancernik „Schleswig-Holstein”;
  • Tczew, którego mosty miały zostać przejęte dzięki niemieckiemu transportowi wojskowemu.

Takie ujęcie pozwala zobaczyć początek wojny jako ciąg niemal równoczesnych operacji, a nie pojedynczy moment przypisany wyłącznie jednemu miejscu. Dla mieszkańców Łap to także przykład, jak lokalna działalność historyczna może uzupełniać szkolny, dobrze znany obraz września 1939 roku.

Film Piotra Sobieszczaka opiera się na wielu źródłach

Przy pracy nad materiałem Piotr Sobieszczak korzystał z opracowań dotyczących kampanii wrześniowej, bombardowania Wielunia i pierwszych dni wojny. Wykorzystał również materiały Biblioteki Narodowej oraz dokumenty przechowywane w amerykańskich archiwach NARA.

Film jest przede wszystkim próbą uporządkowania faktów i refleksją nad godzinami, w których rozpoczęła się największa tragedia XX wieku. Zamiast rozstrzygać spór jednym zdaniem, pokazuje różne wydarzenia i pozostawia odbiorcy świadomość, że odpowiedź na pytanie o pierwszy strzał zależy także od przyjętych kryteriów.

na podstawie: UM Łapy.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji